Spis treści
- Zagrożony rejon Pacyfiku dotknęły wstrząsy o sile sięgającej 8,2 w skali Richtera, zmuszając służby do ogłoszenia natychmiastowych alarmów.
- Dotychczasowy bilans obejmuje osiem ofiar śmiertelnych i 200 osób rannych, jednak obecnie największe niebezpieczeństwo stanowi widmo uderzenia trzymetrowych fal morskich.
- Sytuacja wymusza masowe ewakuacje, a kolejne państwa decydują się na publikację komunikatów ostrzegawczych dla ludności na terenach nadbrzeżnych.
Według poniedziałkowych porannych doniesień instytutu sejsmologicznego Phivolcs, kataklizm uderzył dokładnie o godzinie 7.37 czasu miejscowego, czyli o 1.37 w nocy według czasu polskiego. Ognisko wstrząsów znajdowało się na głębokości 33 kilometrów, a samo epicentrum umiejscowiono na dnie morza w odległości około 32 kilometrów na południowy zachód od miejscowości Maasim leżącej w prowincji Sarangani. Krajowe służby wskazywały pierwotnie na magnitudę rzędu 7, z kolei niemiecki ośrodek GFZ zanotował potężny odczyt na poziomie 8,2. Zjawisko to wywołało ogromne przerażenie. „To najsilniejsze trzęsienie ziemi, jakiego doświadczyliśmy” – mówił Benjie Ancheta, szef lokalnej policji z pobliskiego miasta Alabel. Komisariat, w którym ten oficer pełni służbę, uległ poważnym uszkodzeniom strukturalnym.
Potężne fale po trzęsieniu ziemi. Zagrożenie tsunami na Filipinach i w sąsiednich krajach
Dotychczasowe ustalenia potwierdzają śmierć ośmiu osób i obrażenia u 200 wskutek nagłych ruchów tektonicznych. Pełna skala zniszczeń materialnych wciąż pozostaje nieznana, ale najgorsze może dopiero nadejść. Kataklizm doprowadził do zawalenia mniejszych budynków komercyjnych i uszkodzenia mostu. Z powodu rozległych szkód Władze Lotnictwa Cywilnego tymczasowo zamknęły międzynarodowe lotnisko w tym mieście i odwołały kilkanaście lotów krajowych. Zgodnie z prognozami Centrum Ostrzegania przed Tsunami na Pacyfiku (PTWC), żywioł może wygenerować fale o wysokości do trzech metrów, które będą zagrażać wybrzeżom jeszcze przez dobrych kilka godzin. Władze wydały stosowne alerty nakazujące natychmiastową ucieczkę na wyżej położone i oddalone od morza tereny. Tego typu kroki podjęto nie tylko na archipelagu filipińskim, ale również w Japonii oraz Indonezji.
Pacyficzny pierścień ognia. Tragiczne skutki poprzedniego trzęsienia ziemi na Filipinach
Agencja PAP zwraca uwagę, że zarówno Indonezja, jak i Filipiny leżą na obszarze tak zwanego pacyficznego pierścienia ognia, który słynie z wyjątkowej aktywności wulkanicznej oraz tektonicznej. To właśnie w tym rejonie kuli ziemskiej rejestruje się około 90 procent wszystkich wstrząsów na planecie. O potędze niszczycielskiego żywiołu wyspiarskie państwo boleśnie przekonało się chociażby we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy przy nieco mniejszej magnitudzie wstrząsów rzędu 6,9 zginęły aż 72 osoby, a zeszłoroczny kataklizm doprowadził do obrażeń u pół tysiąca poszkodowanych mieszkańców.