Pożary tworzą własne burze. Nad Francją pojawiło się niezwykłe zjawisko, ewakuowano już ponad 300 tys. osób
Sytuacja na zachodzie Francji staje się coraz bardziej dramatyczna. Ogień zbliża się do Bordeaux, a strażacy walczą z żywiołem na odcinku liczącym ponad 20 kilometrów. Do akcji skierowano około 2,5 tys. strażaków, 1,5 tys. żołnierzy i ponad 1,2 tys. policjantów. Pożar, określany przez media jako "apokaliptyczny", zaczął tworzyć własne burze! Nad płonącymi lasami pojawiły się chmury burzowe typu pyrocumulonimbus, nazywane też burzami ogniowymi. To zjawisko występuje bardzo rzadko i pojawia się tylko podczas wyjątkowo rozległych pożarów.
Jak powstaje taka burza? Ogień rozgrzewa powietrze do bardzo wysokiej temperatury. Gorące powietrze wraz z dymem, popiołem i parą wodną gwałtownie unosi się wysoko do atmosfery. Gdy na dużej wysokości ochładza się, para wodna skrapla się i tworzy ogromną chmurę burzową. W efekcie pożar zaczyna sam wytwarzać własny system pogodowy.
Ogniste burze wytwarzają silne podmuchy wiatru, które jeszcze bardziej rozdmuchują płomienie
Takie burze są wyjątkowo niebezpieczne. Wytwarzają silne podmuchy wiatru, które jeszcze bardziej rozdmuchują płomienie i mogą nagle zmienić kierunek rozprzestrzeniania się ognia. Dochodzi także do wyładowań atmosferycznych. Pioruny mogą uderzać wiele kilometrów od głównego pożaru i wzniecać kolejne ogniska ognia. To sprawia, że strażacy mają jeszcze trudniejsze zadanie.
Do tej pory z zagrożonych terenów we Francji i Hiszpanii ewakuowano już ponad 300 tysięcy osób. Tylko w regionie Gironde ogień zniszczył setki domów, a wiele miejscowości zostało całkowicie opuszczonych przez mieszkańców. Zamknięto główną autostradę i część linii kolejowych. Dym dotarł także do Bordeaux.
Synoptycy ostrzegają, że sytuację może jeszcze pogorszyć kolejna fala upałów. W najbliższych dniach temperatura we Francji może ponownie zbliżyć się do 40 stopni Celsjusza. Suche lasy i silny wiatr sprzyjają dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia, dlatego służby nie wykluczają kolejnych ewakuacji. W tym samym czasie z dużymi pożarami walczą także Hiszpania i Włochy. W całej południowej Europie strażacy określają obecną sytuację jako jedną z najtrudniejszych od wielu lat.