Spis treści
- Służby w Wietnamie skutecznie interweniowały, uwalniając ponad 400 kotów i likwidując grupę przestępczą.
- Aresztowano dziewięć osób, które od trzech lat zajmowały się porywaniem zwierząt domowych; w toku śledztwa natrafiono też na 80 zamrożonych kocich trucheł, co ukazuje ogrom okrucieństwa.
- Sprawdź, z jakiego powodu w Wietnamie – kraju dopuszczającym konsumpcję kociego mięsa – organy ścigania podjęły tak radykalne kroki.
400 kotów uratowanych w Wietnamie. Groziła im rzeźni
Dla Polaków to sytuacja niewyobrażalna, stąd też budzi u nas tak duże przerażenie. We wtorek 16 czerwca policja w wietnamskim mieście Ho Chi Minh ogłosiła sukces dużej operacji, w wyniku której udało się zapobiec ubojowi ponad 400 kotów. Funkcjonariusze zlikwidowali siatkę przestępczą zajmującą się uprowadzaniem zwierząt domowych w celu późniejszego zysku z handlu ich mięsem.
Służby w Ho Chi Minh zlikwidowały gang łowców kotów i psów
Członkowie gangu zostali ujęci w zeszłym tygodniu. Polska Agencja Prasowa podaje, że aresztowano w sumie dziewięciu podejrzanych działających w ramach struktury zajmującej się nielegalnym procederem kradzieży czworonogów. Sprawcy potwierdzili, że od trzech lat działali na terenie południowego Wietnamu. Pewną liczbę uratowanych kotów udało się już zwrócić prawowitym opiekunom. Niestety, fundacja Human World for Animals poinformowała też o dramatycznym znalezisku – natrafiono na 80 martwych, zamrożonych osobników.
Jak podkreśla PAP, chociaż prawo w Wietnamie nie zabrania jedzenia mięsa psów i kotów, a lokale gastronomiczne oferują takie pozycje w karcie, surowiec ten musi być pozyskiwany wyłącznie z udokumentowanych hodowli posiadających stosowne certyfikaty.