Toksyczne gazy nad Teheranem. Władze apelują do mieszkańców, by nie wychodzili z domów
Niepokojące doniesienia z Bliskiego Wschodu. Władze Teheranu zaapelowały do mieszkańców irańskiej stolicy o pozostanie w domach z powodu niebezpiecznego poziomu toksycznych gazów unoszących się nad miastem. Skażenie powietrza pojawiło się po niedzielnych nalotach USA i Izraela na magazyny ropy naftowej, które doprowadziły do rozległych pożarów i emisji szkodliwych substancji. Informację o zagrożeniu przekazały irańskie media. W poniedziałek wysoki rangą urzędnik teherańskich służb ratunkowych Said Mehrsorusz ostrzegł mieszkańców także przed kwaśnym deszczem, który spadł nad miastem. Podkreślił jednak, że obecnie najpoważniejszym zagrożeniem są toksyczne gazy unoszące się w powietrzu. Według informacji przekazanych przez służby ratunkowe, w wyniku zniszczeń w magazynach ropy i instalacjach przesyłowych do atmosfery przedostały się duże ilości szkodliwych związków chemicznych.
Krople deszczu mogą zawierać potencjalnie rakotwórcze związki chemiczne
Takie substancje te mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i środowiska. Anna Hansell z Uniwersytetu w Leicester w Wielkiej Brytanii, cytowana przez portal magazynu „New Scientist”, zwróciła uwagę, że kontakt z kwaśnym deszczem i zanieczyszczonym powietrzem może mieć długotrwałe konsekwencje zdrowotne. Jak wyjaśniła, krople deszczu mogą zawierać potencjalnie rakotwórcze związki chemiczne. Jeśli dostaną się na skórę, można je zmyć, jednak większe zagrożenie stanowi ich wdychanie. Bardzo drobne cząsteczki dymu mogą przenikać głęboko do płuc, a następnie przedostawać się do krwiobiegu. W związku z tym władze miasta zaapelowały do mieszkańców, aby bez pilnej potrzeby nie opuszczali domów i w miarę możliwości pozostawali w zamkniętych pomieszczeniach. Osobom, które muszą wyjść na zewnątrz, zalecono stosowanie masek ochronnych z filtrami – co najmniej klasy N95 lub FFP2. Podkreślono jednocześnie, że zwykłe maseczki medyczne nie zapewniają wystarczającej ochrony przed toksycznymi oparami obecnymi w powietrzu. Do nalotów doszło w nocy z soboty na niedzielę. Amerykańsko-izraelskie rakiety uderzyły w irańskie obiekty naftowe, wywołując pożary w czterech magazynach ropy naftowej. Zniszczone zostały także instalacje przesyłowe w Teheranie oraz w pobliskiej prowincji Alborz.