Wzruszające pożegnanie ofiar masakry w Kanadzie. Najmłodszy zabity miał 11 lat
Kanada rozpacza po jednej z najtragiczniejszych strzelanin w historii kraju. We wtorek po południu w Tumbler Ridge Secondary School w prowincji Kolumbia Brytyjska zginęło osiem osób, a 25 zostało rannych. Sprawca, 18-letni Jesse Van Rootselaar, odebrał sobie życie na terenie szkoły. Wcześniej zabił w swoim domu dwie inne osoby - swoją matkę i 11-letniego brata przyrodniego. To właśnie matce ukradł broń, z którą poszedł zabijać dzieci i nauczycieli. Według policji napastnik otworzył ogień w szkolnej bibliotece. Kilka minut wcześniej rozesłano alert o strzałach, uczniowie i nauczyciele barykadowali drzwi i szukali schronienia. Wśród ofiar są uczniowie w wieku 12–13 lat oraz nauczycielka. Rząd Kolumbii Brytyjskiej ogłosił dzień żałoby w całej prowincji. Premier Kanady Mark Carney odwołał zaplanowane podróże i zapowiedział wizytę w Tumbler Ridge – niewielkiej, liczącej około 2400 mieszkańców miejscowości w Górach Skalistych
Ofiary masakry w kanadyjskiej szkole. "Dramat nie do opisania"
Kim byli zabici? Zginęła m.in. 12-letnia Kylie Smith. Jej ojciec, Lance Younge, nazwał córkę „światłem rodziny”. Dziewczynka interesowała się sztuką i anime, marzyła o nauce w Toronto. W dniu tragedii jej 15-letni brat ukrywał się w szkolnym pomieszczeniu gospodarczym i zdążył zadzwonić do rodziny, by powiedzieć, że ich kocha. Nie wiedział, co stało się z siostrą. W ataku zginął także 12-letni Abel Mwansa Jr., syn imigrantów z Zambii. Chłopiec uwielbiał naukę, eksperymenty i marzył o karierze inżyniera lub naukowca. Jego ojciec w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych opisał moment identyfikacji ciała syna jako „dramat nie do opisania”. Abel miał wkrótce skończyć 13 lat. Ofiarą był również 13-letni Ezekiel Schofield, zapalony hokeista i zawodnik lokalnej drużyny Tumbler Ridge Raptors. Jego rodzina poinformowała, że jest „całkowicie zdruzgotana”. W stanie krytycznym pozostają dwie 12-letnie dziewczynki – Paige Hoekstra oraz Maya Gebala. Paige przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Vancouver, gdzie przeszła operację. Maya została postrzelona w głowę i szyję. Według relacji rodziny próbowała zamknąć drzwi biblioteki, by ochronić innych uczniów. Trafiona dwiema kulami, trafiła do Vancouver Children’s Hospital. Lekarze ostrzegają, że uszkodzenia mózgu są bardzo poważne. Jej matka w dramatycznym wpisie w mediach społecznościowych napisała, że nie zamierza się poddawać, mimo pesymistycznych rokowań.
Kim był sprawca? Poważne problemy psychiczne, policja była wzywana do domu
Jak powiedział podczas konferencji prasowej Dwayne McDonald, zastępca komisarza Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej, sprawcą był 18-letni Jesse Van Rootselaar. „Urodził się jako biologiczny chłopiec, około sześć lat temu rozpoczął transformację w kobietę i identyfikował się jako kobieta” - ujawnił policjant. Jesse według tych doniesień zmieniał płeć od dwunastego roku życia, choć nie sprecyzowano, na czym w tym konkretnym przypadku to polegało. W Kanadzie takie procesy w przypadku dzieci są legalne, a ich zakres zależy od regionu. 18-latek miał niemało problemów i często sam je sprawiał. Jak dodał McDonald, chłopak był doskonale znany policji, wzywanej wielokrotnie do jego domu. Raz nastolatka nawet zatrzymano. Mimo to w domu tym była broń palna. Posiadała ją matka 18-latka, choć jej pozwolenie wygasło jakiś czas temu. Na zdjęciach pokazywanych przez amerykańskie media widzimy nastolatka bawiącego się z uśmiechem bronią, być może tą samą, z której potem zabijał bliskich i uczniów. Na lekcje nie chodził zresztą od paru lat.