"Natychmiast wysłać oddziały na Ukrainę". Mocne słowa byłego brytyjskiego premiera!

2026-02-24 12:06

"Nie widzę logicznego powodu, dla którego nie mielibyśmy wysłać tam pokojowych wojsk lądowych, aby okazać nasze wsparcie, nasze poparcie dla wolnej, niepodległej Ukrainy. To kwestia polityczna" - powiedział dla BBC były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. Uważa, że Londyn i sojusznicy powinni natychmiast wysłać do Ukrainy oddziały niebojowe.

Johnson, Putin

i

Autor: Associated Press Johnson, Putin
  • Były premier Boris Johnson proponuje wysłanie wojsk brytyjskich i sojuszniczych do pokojowych regionów Ukrainy w rolach niewojskowych, aby okazać wsparcie.
  • Johnson uważa, że brak konfrontacji z Putinem po aneksji Krymu i inne wydarzenia "ośmieliły" rosyjskiego przywódcę do inwazji na Ukrainę.
  • Krytykuje Zachód za "fundamentalny brak determinacji" i sugeruje, że Putin wciąż nie wierzy w wolną i niepodległą Ukrainę jako strategiczny cel Zachodu.
  • Dlaczego Johnson uważa, że to właśnie teraz jest najlepszy moment na wysłanie wojsk i jakie konsekwencje może mieć dalsza bierność Zachodu?

Boris Johnson, były brytyjski premier uważa, że brytyjskie i sojusznicze wojska powinny zostać jak najszybciej wysyłane do pokojowych regionów Ukrainy w rolach niewojskowych. "Skoro możemy mieć plan wysłania żołnierzy na miejsce po wojnie, po uzgodnieniu zawieszenia broni, to dlaczego nie zrobić tego teraz?" - stwierdził w sobotnim (21 lutego) wywiadzie dla BBC. "Nie widzę logicznego powodu, dla którego nie mielibyśmy wysłać tam pokojowych wojsk lądowych, aby okazać nasze wsparcie, nasze poparcie dla wolnej, niepodległej Ukrainy. To kwestia polityczna. Chodzi o to, czy Ukraina jest wolnym krajem, czy nie. Jeśli jest państwem wasalnym Rosji, czego chce Putin, to oczywiście to Putin decyduje, kto przybędzie do jego kraju. Jeśli nie, to decydują Ukraińcy" - dodał.

Putin został ośmielony przez Zachód?

Johnson twierdzi, że dużym błędem był brak konfrontacji z Putinem, po tym, jak w 2014 roku anektował Krym. Wówczas premierem Wielkiej Brytanii był David Cameron. "To było tragiczne" - powiedział Johnson. Dodał, że jego zdaniem rosyjskiego przywódcę "ośmieliły" brak ukarania Baszara al-Asada za użycie broni chemicznej w Syrii oraz chaotyczne wycofanie się USA z Afganistanu w 2021 roku. "Ogólna niejednoznaczność stanowiska Zachodu zaszkodziła Ukrainie. Gdybyśmy mieli jasność w sprawie Ukrainy, moglibyśmy ją uratować, moglibyśmy zapobiec tej inwazji" - uważa.

"Zrobiliśmy za mało w sprawie Ukrainy"

"Powinniśmy byli zrobić więcej. Prawdziwy problem z Ukrainą polega na tym, że Putin jeszcze nie wierzy lub nie jest jeszcze przekonany, że Zachód uważa za nadrzędny cel strategiczny to, że Ukraina jest wolnym i niepodległym krajem europejskim. Dopóki nie zobaczy dowodów na to, że jesteśmy zdeterminowani, myślę, że po prostu będzie kontynuował. W tym tkwi problem. To fundamentalny brak determinacji" - podsumował. 

Gen. Bieniek: Rosjanie mają więcej żołnierzy i nie szanują życia