Mieli podziwiać wschód słońca, doszło do dramatu. 17-latkę ratował śmigłowiec!

2026-11-07 7:32

Miała być niezapomniana wyprawa na wschód słońca, a skończyło się dramatyczną akcją ratunkową. 21-letni mężczyzna miał zostawić swoją 17-letnią towarzyszkę w środku nocy, na wysokości około 2500 metrów, podczas śnieżycy i przy temperaturze sięgającej minus 12 stopni Celsjusza. Wyziębioną nastolatkę uratowano policyjnym śmigłowcem. Teraz mężczyzną zajmuje się policja.

Ośnieżony szczyt Zugspitze na tle nieba z chmurami. O akcji ratunkowej na najwyższej górze Niemiec przeczytasz w Eska.
Autor: Pixabay.com

Do niebezpiecznej sytuacji doszło podczas nocnej wyprawy na Zugspitze - najwyższy szczyt Niemiec, położony na granicy Bawarii i Tyrolu. Jak informuje BBC, powołując się na doniesienia niemieckich mediów, w niedzielę (1 listopada) około godziny 1.30 dwoje znajomych alpinistów wyruszyło z austriackiego Ehrwaldu. Ich celem było dotarcie na szczyt wschodzącego na wysokość 2962 m n.p.m. Zugspitze i podziwianie wschodu słońca.

Warunki na trasie były jednak wyjątkowo trudne. Padał śnieg, temperatura spadła do minus 12 stopni Celsjusza, a według ratowników turyści zapadali się w śniegu aż po kolana. W pewnym momencie 21-latek i jego 17-letnia towarzyszka rozdzielili się. Dziewczyna pozostała na miejscu i wezwała pomoc, natomiast mężczyzna miał zejść samotnie.

17-latkę uratował policyjny śmigłowiec

Na pomoc nastolatce ruszyły austriackie służby ratunkowe. Do akcji wykorzystano policyjny śmigłowiec. Dziewczyna była wychłodzona i została przetransportowana do kliniki w Garmisch-Partenkirchen. Po wstępnych badaniach okazało się, że nie doznała obrażeń i mogła opuścić szpital.

Sprawą zajęła się austriacka policja. 21-latek z Bawarii jest podejrzewany o narażenie bezpieczeństwa fizycznego swojej towarzyszki. Jak przekazał rzecznik policji agencji DPA, śledczy nie ujawniają na razie szczegółów zdarzenia. Nie wiadomo między innymi, czy decyzja o rozdzieleniu się była wspólna ani jak oboje uczestnicy wyprawy tłumaczą przebieg wydarzeń.

Za narażenie bezpieczeństwa fizycznego innej osoby w Austrii grozi kara do trzech miesięcy więzienia.

"To była sala tortur". Sędzia zmiażdżył morderców 6-letniego Maksia

ROLKI