Spis treści
Maroko żąda hiszpańskiej Ceuty. Minister mówi o "okupacji"
Niedawno media obiegały informacje o potężnym kryzysie migracyjnym w Ceucie, gdy dziesiątki tysięcy osób nielegalnie przekroczyły granicę tej hiszpańskiej eksklawy w Afryce. Teraz temat powraca. Marokański minister ds. islamskich Ahmed Toufiq uznał Ceutę za ziemię należącą do Maroka i zażądał jej „oswobodzenia”. W swojej wypowiedzi określił miasto mianem terytorium „okupowanego”.
Słowa te wybrzmiały podczas oficjalnych uroczystości w pałacu w Rabacie, w obecności króla Muhammada VI. Marokański serwis Assahifa podkreśla, że ranga tego wydarzenia nadaje deklaracji ministra bardzo poważny ton.
Nie jest to odosobniony głos w marokańskim rządzie w ostatnim czasie. Zaledwie kilka dni wcześniej Abdellatif Ouahbi, minister sprawiedliwości, przekonywał na antenie telewizji 2M o historycznych i geograficznych prawach swojego kraju do Ceuty i Melilli. Dodał również, że liczy na podjęcie negocjacji z rządem w Madrycie w sprawie przyszłości tych dwóch afrykańskich miast.
Hiszpania odpowiada. MSZ stanowczo o statusie Ceuty i Melilli
Władze w Madrycie natychmiast ucięły spekulacje i stanowczo odrzuciły roszczenia Rabatu. Hiszpańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało Maroko, że Ceuta i Melilla to część państwa hiszpańskiego i nie ma mowy o zmianie granic.
Wszystko to ma związek z sytuacją migracyjną w Ceucie. Pod koniec lipca granicę nielegalnie przekroczyło blisko 80 tysięcy osób. Chociaż zdecydowana większość z nich została odesłana z powrotem, tysiące migrantów wciąż przebywają w mieście, obozując na ulicach. Mieszkańcy protestują, żądając usunięcia przybyszów, a podczas rozdawania jedzenia dochodzi do starć z policją. Organizacja Caminando Fronteras podaje tragiczny bilans tych wydarzeń – w trakcie prób przedarcia się do eksklawy śmierć poniosło co najmniej 145 osób.