Spis treści
Książę Harry i Meghan Markle przeprowadzają się na stałe do Wielkiej Brytanii. Mnożą się domysły na temat powodu tej decyzji
Decyzja Sussexów o wyprowadzce do Kanady na początku 2020 roku i rezygnacji z królewskich obowiązków była potężnym zaskoczeniem. Teraz jednak zaskoczyli jeszcze bardziej – oficjalnie ogłoszono ich powrót na stałe do Wielkiej Brytanii wraz z dziećmi. Sytuacja budzi ogromne zdumienie, bo przez ostatnie lata Sussexowie raz po raz atakowali rodzinę księcia i zaklinali się, że na stałe do Anglii nie wrócą. Ich wywiady, dokumenty i autobiografia Harry'ego były pełne zarzutów, nawet tych o rasizm (z których książę później się wycofywał), drwin z protokołu, ujawniania prywatnych spraw rodziny. Paradoksalnie, to właśnie brak prywatności był jednym z głównych argumentów za opuszczeniem Londynu, choć trudno uznać, by Meghan Markle nie zdawała sobie sprawy z konsekwencji życia w brytyjskiej rodzinie królewskiej.
Gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze? Z finansami u Sussexów może być krucho
Książę Harry mierzy się teraz z widmem spłaty potężnych kosztów sądowych po przegranych procesach. Sąd odrzucił jego żądania państwowej ochrony podczas wizyt w ojczyźnie, mimo deklaracji o gotowości samodzielnego jej opłacenia. Porażką zakończył się też proces z wydawcą "Daily Mail" o rzekome włamania do telefonu – brak dowodów przekreślił szanse na wygraną. Jednocześnie amerykańskie biznesy pary okazały się pasmem niepowodzeń. W 2023 roku Bill Simmons ze Spotify bez ogródek nazwał ich „piep... oszustami” po zakończeniu współpracy. Para otrzymała miliony, a dostarczyła jedynie jeden sezon podcastu, w dodatku nie zrobił on spodziewanej furory. Krytyka spadła również na wyprodukowane przez nich filmy, a w mediach pojawiały się plotki o kryzysie w ich małżeństwie, których Sussexowie nigdy nie potwierdzili.
Nagle ogłoszony powrót stoi w sprzeczności z ich niedawnymi deklaracjami o poszukiwaniu wolności z dala od Wielkiej Brytanii i śmiertelnym niebezpieczeństwie rzekomo grożącym im w tym kraju. Pojawia się więc pytanie: co zmusiło ich do takiej zmiany planów? Spekulacji nie brakuje, a oto najczęściej powtarzane teorie:
* Ucieczka przed problemami wizowymi w USA. W swojej autobiografii Harry opisał swoje doświadczenia z narkotykami, wręcz zachwalał niektóre z nich w wywiadach. Jeśli we wniosku wizowym zataił te informacje, grozi mu deportacja. A gdyby ich nie zataił, nie dostałby wizy. Dodatkowo sytuację skomplikowało ponowne zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich. Nowy prezydent otwarcie wyrażał niechęć do pary i z łatwością mógłby doprowadzić do ich wydalenia z kraju.
* Kwestie finansowe i stan zdrowia króla Karola III. Choć monarcha kontynuuje pracę, plotki o jego chorobie nowotworowej sugerują, że sytuacja jest poważna. Harry może chcieć zabezpieczyć przyszłość swoją i dzieci przed przejęciem tronu przez księcia Williama, z którym jest mocno skonfliktowany. Powrót na łono rodziny to szansa na zachowanie wysokiego standardu życia.
* Przygotowania do rozstania. Pojawiają się głosy, że powrót to wstęp do rozwodu, w wyniku którego dzieci pozostałyby przy rodzinie królewskiej. Zgodnie z tym scenariuszem, Harry miałby zamieszkać w Wielkiej Brytanii, a Meghan po rozwodzie wrócić do Stanów Zjednoczonych, podczas gdy dzieci uczyłyby się w angielskich szkołach.