Nie żyje sławny ogrodnik! 60-latek zginął przygnieciony przez drzewo
Do tej tragedii doszło w niedzielę, 25 października, około godziny 10.30 w okolicy Castle Douglas w Szkocji. Słynny ogrodnik Richard Baines spacerował w pobliżu swojego domu, gdy podczas silnego wiatru runęło na niego drzewo.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Niestety, obrażenia 60-latka okazały się śmiertelne. Ratownicy stwierdzili jego zgon.
Jak podaje brytyjski dziennik „The Sun”, Baines przez wiele lat kierował ogrodem botanicznym Logan Botanic Garden, należącym do Królewskiego Ogrodu Botanicznego w Edynburgu. Patronem tej instytucji jest król Karol III.
Nie żyje Richard Baines. Koledzy żegnają cenionego ogrodnika
Śmierć 60-latka poruszyła jego współpracowników. David Knott, dyrektor do spraw ogrodnictwa Królewskiego Ogrodu Botanicznego w Edynburgu, podkreślił, że Baines był człowiekiem niezwykle oddanym swojej pracy.
Przez lata przyczynił się do rozwoju ogrodu Logan, który w 2021 roku został uznany przez organizację Which? za najlepszy ogród w Wielkiej Brytanii.
Baines uczestniczył również w wyprawach badawczych do Chin, Wietnamu i na Wyspy Kanaryjskie. Dzięki tym badaniom odkryto rośliny, wśród których znalazło się siedem gatunków opisywanych jako nowe dla nauki.
– Jego wkład w rozwój ogrodu Logan i całego Królewskiego Ogrodu Botanicznego w Edynburgu był nieoceniony. Wielu osobom będzie go bardzo brakowało – przekazał David Knott.
Zabójcza burza Boelo. Są kolejne ofiary
Richard Baines nie był jedyną ofiarą sztormu, który nawiedził Wielką Brytanię. W Londynie zginął również mężczyzna w wieku około 20 lat, kiedy drzewo spadło na jadący samochód.
Wiatr osiągał w porywach około 135 km/h, łamał drzewa i uszkadzał budynki. Około 160 tysięcy odbiorców zostało bez prądu, a szkockie miasto Largs znalazło się pod wodą.
Policja w Szkocji poinformowała, że w śmierci ogrodnika nie stwierdzono udziału osób trzecich.