Czerwony kot błąka się po mieście. Służby wydają pilne ostrzeżenie

2026-08-11 10:55

Jego przerażający wygląd z jednej strony szokuje, a z drugiej wywołuje gigantyczne współczucie. Na ulicach jednego z teksańskich miast zauważono tajemniczego kota z sierścią pokrytą czerwoną farbą. Lokalne służby stanowczo odradzają zbliżanie się do czworonoga i proszą, by nie ratować go na własną rękę, nakazując obywatelom zachowanie bezpiecznego dystansu.

- W teksańskim mieście League City zauważono zagadkowego kota w czerwonych plamach, co natychmiast zaniepokoiło lokalne organizacje obrońców zwierząt, ponieważ czworonóg jest chudy i wygląda na ofiarę przemocy.

- Ratownicy apelują do mieszkańców o powstrzymanie się od samodzielnego łapania zwierzaka.

- Społeczność czeka na rozwój wydarzeń, zastanawiając się, czy śledczy ostatecznie rozwikłają zagadkę cierpienia tego kota i wyciągną konsekwencje wobec potencjalnych sprawców znęcania się nad zwierzęciem.

Tajemniczy kot w League City. Zwierzę przeżyło prawdziwe piekło?

W minionym tygodniu na terenie League City dostrzeżono nietypowo ubarwionego czworonoga, a informacja o tym zdarzeniu błyskawicznie trafiła do miejscowej instytucji zajmującej się ochroną zwierząt. Dziennik „New York Post” poinformował, że ratownicy rozpaczliwie próbują schwytać szarego kota pokrytego czerwonymi plamami. Funkcjonariusze wystosowali specjalny apel do obywateli, w którym kategorycznie odradzają podejmowanie jakichkolwiek prób schwytania tego zwierzęcia na własną rękę.

Kot oblany czerwoną farbą. Służby z Teksasu proszą, by go nie karmić

Przedstawiciele lokalnych władz wprost komunikują, że „mieszkańcy nie powinni podejmować prób złapania kota ani karmienia go, gdyż to wszystko może utrudnić odławianie”. W sieci pojawił się wpis o treści: „Mogę się mylić, ale czy pomalowane zwierzęta nie są zazwyczaj kojarzone z nielegalnymi ringami walk zwierząt? Być może uciekł z takiej sytuacji i być może należy przeprowadzić dochodzenie w sprawie potencjalnych walk zwierząt w naszej okolicy?”. Z kolei inny komentujący dodał: „Mam nadzieję, że policja się tym zajmie i złapie sprawcę. Może są jakieś dowody, nagranie, etc.”. Na ten moment miejscowe organy ścigania nie poinformowały oficjalnie o rozpoczęciu żadnego aktywnego śledztwa w tym kierunku, a co za tym idzie, nikomu nie przedstawiono zarzutów związanych ze znęcaniem się nad zwierzętami.

Wielkie inwestycje dla bezdomnych zwierzaków. Rozbudują Palucha, zbudują „Krainę Kotów”