Koszmar! 32-latka przeżyła tortury w zamian za dach nad głową

2026-03-25 21:33

Media opisują przerażającą historię z miasta Salzgitter. "Fakt" informuje, powołując się na niemiecką prasę, że 32-letnia kobieta stała się ofiarą niewyobrażalnego sadyzmu ze strony rodziny, u której zamieszkała. Funkcjonariusze aresztowali już trzy osoby podejrzane w tej mrocznej sprawie.

Porwanie i tortury pod Br.jpg

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI

Dramat rozegrał się na terenie niemieckiego miasta Salzgitter w Dolnej Saksonii, a policyjne śledztwo obejmuje okres od końcówki 2025 do połowy marca 2026 roku. Z ustaleń przekazanych przez dziennik "Fakt" wynika, że młoda lokatorka wprowadziła się do pewnej rodziny i w ramach rozliczenia za pokój miała wykonywać prace domowe, jednak zamiast schronienia znalazła tam prawdziwe piekło.

Miejscowi mundurowi przeprowadzili już zatrzymania w tej sprawie, doprowadzając do aresztu 62-letnią kobietę, jej 49-letniego męża oraz ich wspólną 28-letnią córkę. Cała wspomniana trójka usłyszała już od prokuratora oficjalne zarzuty związane z dopuszczeniem się niebezpiecznego uszkodzenia ciała.

Dziennikarze badający sprawę ustalili, że domownicy wprowadzili chory system kar dla 32-latki, jeśli ta spóźniała się z nałożonymi na nią zadaniami. Z informacji podawanych przez stację NDR, na które powołuje się "Fakt" wynika, że kobieta musiała rwać własne zęby za pomocą klucza francuskiego, a oprawcy regularnie przypalali ją palnikiem gazowym, okładali kijem bejsbolowym i posunęli się nawet do przybicia jej języka do deski.

Szczególną rolę w tym procederze miał odgrywać 49-latek, który systematycznie okładał ofiarę pięściami i dokładnie rejestrował te sadystyczne sceny za pomocą kamery. Funkcjonariusze zabezpieczyli jego smartfon wypełniony drastycznymi materiałami dowodowymi, które potwierdzają, jak rozległe i poważne rany zadawano poszkodowanej lokatorce.

Christian Wolters pełniący funkcję prokuratora przekazał w wypowiedzi dla niemieckiego dziennika "Bild", że postępowanie przygotowawcze znajduje się dopiero w początkowej fazie i wymaga dalszych analiz.

Jednocześnie organa ścigania oficjalnie potwierdziły jeden zaskakujący fakt w tej historii, informując, że maltretowana 32-latka miała pełną swobodę poruszania się i nikt nie więził jej siłą w budynku.

Obecnie śledczy skupiają się na drobiazgowym przeglądaniu wszystkich plików wideo odnalezionych w telefonie zatrzymanego mężczyzny. Równolegle policjanci prowadzą intensywne poszukiwania wszelkich świadków z otoczenia, którzy mogliby rzucić nowe światło na kulisy tego niewyobrażalnego okrucieństwa.