Kolejowy koszmar! Wszystkie pociągi nagle stanęły na dwie godziny

2026-06-24 10:48

Niespotykana awaria sparaliżowała ruch pociągów u naszych zachodnich sąsiadów. Przez blisko dwie godziny żaden skład w Niemczech nie mógł ruszyć w trasę. Chaos na dworcach, brak miejsc w hotelach i tysiące zdezorientowanych podróżnych – to efekt poważnej usterki systemu łączności. Co dokładnie doprowadziło do tego komunikacyjnego dramatu?

Tłum ludzi, w tym podróżni z bagażami, zgromadzony na dworcu kolejowym, część stoi, inni siedzą na ławkach, widoczne szyldy sklepów, w tle widać wejście do McDonald's. Ludzie czekają w związku z awarią łączności radiowej, która sparaliżowała ruch pociągów, o czym więcej przeczytasz na naszym portalu.
Autor: EPA/ PAP

Niemieckie koleje stanęły w obliczu masowego paraliżu, gdy usterka łączności wstrzymała ruch pociągów. Problemy wywołała awaria przestarzałego systemu GSM-R, co skutkowało chaosem informacyjnym na stacjach i w wagonach. Cała sytuacja spotkała się z ostrą reakcją ze strony ministra transportu, który domaga się wyciągnięcia konsekwencji wobec operatora.

W nocy z wtorku na środę (23/24 czerwca) Niemcy zmagały się z niecodziennym kryzysem komunikacyjnym. Agencja dpa poinformowała przed północą, że Deutsche Bahn musiało całkowicie wstrzymać ruch na torach z powodu awarii łączności radiowej. Każdy skład został zmuszony do zatrzymania się na najbliższej stacji, co spowodowało dwugodzinny przestój w całym kraju.

Awaria systemu GSM-R zatrzymała pociągi w Niemczech

Za wszystko odpowiadała usterka systemu GSM-R, który często określany jest jako przestarzały technologicznie. Problem uderzył nie tylko w połączenia dalekobieżne Deutsche Bahn, ale również w pociągi regionalne, transport miejski (jak berlińska S-Bahn) i przewozy towarowe, choć dokładnych przyczyn jeszcze nie ujawniono.

Zdezorientowani pasażerowie uwięzieni w wagonach otrzymywali od przewoźnika vouchery na nocleg, jednak baza hotelowa w wielu miastach szybko się wyczerpała. Dodatkowo, do niektórych miejsc bez pociągów po prostu nie dało się dojechać. Podróżni relacjonowali w sieci przebieg zdarzeń, narzekając na dezinformację i pociągi odjeżdżające nagle bez ostrzeżenia. Przed punktami informacyjnymi ustawiały się gigantyczne kolejki, a pasażerom pozwolono jedynie na pobyt w stojących na stacjach wagonach, gdzie zapewniono im wodę i dostęp do toalet.

Paraliż we Frankfurcie i Berlinie. Ogromne kolejki

Najtrudniejsza sytuacja panowała we Frankfurcie nad Menem i w Gelsenkirchen, gdzie tłumy wracały z koncertu Helene Fischer. Na lotnisku w Berlinie lądujący wieczorem pasażerowie byli zmuszeni korzystać z przepełnionej komunikacji zastępczej, co potęgowało frustrację i wydłużało kolejki.

Sprawa będzie przedmiotem szczegółowego śledztwa. Minister transportu Nadrenii Północnej-Westfalii, Oliver Krischer, nie szczędził gorzkich słów pod adresem przewoźnika, podkreślając w wypowiedzi dla dpa, że to wydarzenie to kolejne dno w i tak nienajlepszej historii niemieckich kolei.

Jechałem legendarnym pociągiem. W środku jak kiedyś, aż trudno uwierzyć!