Katastrofa śmigłowca z nowożeńcami! Pan młody zginął, panna mloda żyje

2026-06-03 10:38

Kilkanaście minut po weselu doszło do niewyobrażalnej tragedii. 25-letni pan młody stracił życie w katastrofie śmigłowca, którym leciał z żoną w podróż poślubną. Maszyna runęła do lasu w amerykańskim stanie Georgia. Zginął wynajęty pilot oraz pan młody, a ocalała panna młoda przez blisko pięć godzin czekała na ratunek we wraku.

Katastrofa śmigłowca tuż po ślubie! Pan młody nie żyje, panna młoda ocalała

i

Autor: Jaison Mathew/ Facebook

Dramat w stanie Georgia. 25-letni pan młody zginął w katastrofie śmigłowca

Ten dzień miał zapisać się w ich pamięci jako najpiękniejszy w życiu. Tymczasem zaledwie kilka godzin po hucznym weselu 25-letni Dave Fiji zginął w katastrofie śmigłowca. Mężczyzna wraz ze swoją ukochaną żoną Jessni zamierzali uroczyście rozpocząć podróż poślubną na pokładzie helikoptera. Koszmar rozegrał się w piątkowy wieczór niedaleko miejscowości Dawsonville w amerykańskim stanie Georgia. Wcześniej zakochani bawili się w towarzystwie setek zaproszonych gości. Ojciec ofiary w wywiadzie dla lokalnej stacji WSB-TV podkreślał, że ceremonia przebiegła bez zakłóceń i była wprost idealna. Zakochani mieli wylecieć do Atlanty około godziny 21.30.

Z relacji bliskich wynika, że 25-latek sam miał uprawnienia do latania i głośno wyrażał obawy dotyczące aktualnej pogody, a konkretnie mgły. Ojciec zmarłego przekazał, że jego syn z pewnością nie podjąłby ryzyka startu przy tak kiepskiej i niebezpiecznej widoczności. Mimo to wynajęta maszyna ostatecznie wzbiła się w powietrze. Pilot obiecywał, że wzniesie maszynę ponad mgłę. Zaledwie kilka minut później helikopter runął do lasu tuż obok miejsca, gdzie odbywało się przyjęcie. Na miejscu zginęli pilot i pan młody. Jessni cudem przetrwała wypadek, ale przez wiele godzin nie mogła się wydostać ze zgniecionej maszyny.

Sonda
Jak często latasz samolotem?

Ocalała panna młoda czekała na ratunek we wraku maszyny

Kobieta odzyskała świadomość uwięziona we wraku. Jak relacjonował teść, panna młoda zobaczyła leżące na niej ciało męża. „Wołała do niego, ale było już za późno. Nie żył” – wyznał ojciec zmarłego 25-latka. Wdowa spędziła we wraku około pięciu godzin, zanim służby ratunkowe dotarły na trudno dostępne miejsce tragedii. Mimo potężnego uderzenia kobieta nie doznała żadnych złamań, a lekarze zdiagnozowali u niej tylko liczne stłuczenia i rany. Według informacji przekazanych przez rodzinę, pacjentka wkrótce zostanie wypisana ze szpitala. Para znała się od około dziesięciu lat. Dokładne przyczyny tragedii bada teraz amerykańska Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB).

QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Komplet? Stracisz nadzieję po 4. pytaniu
Pytanie 1 z 10
Za nami 100. rocznica zamachu majowego. Który warszawski most był kluczowy w jego trakcie?
Poszukiwania 66-latki z policyjnego śmigłowca!