Spis treści
Śledztwo francuskiej policji. Mroczne teorie o handlu ludźmi na portalu Vinted
Handel ludźmi w XXI wieku nadal stanowi ogromny problem, a wojny czy masowe migracje sprzyjają temu procederowi. Bandyci bez wahania porywają i sprzedają bezbronne ofiary, wykorzystując do tego najczęściej ukryte zasoby Dark Webu. Ostatnio jednak w sieci pojawiły się sugestie, zgodnie z którymi niektórzy tacy przestępcy przenieśli swoje działania na popularną platformę Vinted. Internauci zwrócili uwagę na nietypowe oferty sprzedaży zabawek, które wyróżniają się niebotycznymi kwotami, jakich żądają sprzedający. Dodatkowo niepokój budzą specyficzne opisy przedmiotów przypominające szyfr. W końcu badaniem sprawy zajęła się francuska jednostka policji do spraw nieletnich.
Zaskakujące ogłoszenia na Vinted. Pluszaki wyceniane na tysiące euro i dziwne opisy
Użytkownicy mediów udostępniają zrzuty ekranu ze wspomnianego portalu. Zaskakujące oferty obejmują pluszaki, lampy oraz lalki, wyceniane na gigantyczne kwoty od tysiąca do sześciu tysięcy euro. A opisy? W jednym przypadku przy lampie widniały słowa: „15 lat", „dziewczynka", „cicha", „uległa" i „nieśmiała". Inny pluszowy królik zyskał opis: „3 lata", „dziewczynka", „91 cm wzrostu", „13 kg", „blond włosy", „niebieskie oczy" i „posłuszna". Kolejna budząca grozę aukcja prezentowała lalkę wprost nazwaną wcześniakiem. Właśnie takie sformułowania utwierdziły internautów w przekonaniu, że to ukryte wiadomości przeznaczone dla przestępców.
Reakcja władz i oświadczenie Vinted. Komisarz Sarah El Haïry zawiadamia służby
O sprawie zaczęło być głośno w sieci. Francuska wysoka komisarz do spraw dzieci Sarah El Haïry potraktowała plotki poważnie i zawiadomiła służby. W komunikacie napisała: „Nigdy nie można być zbyt ostrożnym. Wolę, aby sprawa została dokładnie sprawdzona, niż żeby choć jedno dziecko zostało pozostawione bez ochrony". Przedstawiciele platformy Vinted kategorycznie zaprzeczają makabrycznym teoriom. Firma oświadczyła, że nie odkryto absolutnie żadnych dowodów wskazujących na to, by rzeczywiście w grę wchodził handel ludźmi. Administracja portalu tłumaczy, że wysokie ceny zabawek wynikają z ich wartości kolekcjonerskiej, a wiek dotyczy grupy odbiorców.