Aktualizacja, godz. 11
Irańskie władze ponownie wprowadziły ograniczenia w przepływie przez cieśninę Ormuz; w sobotę ogłoszono „powrót do stanu poprzedniego i ścisłą kontrolę armii” nad tym szlakiem wodnym - przekazała agencja Tasnim, cytując komunikat połączonego dowództwa wojskowego Iranu. W piątek Teheran powiadomił, że otwiera cieśninę dla statków handlowych.
Irańskie władze ostrzegły, że będą nadal blokować tranzyt przez cieśninę, dopóki USA nie zniosą blokady morskiej wybrzeża Iranu.
Wcześniej pisaliśmy:
Tankowce wracają na szlak w cieśninie Ormuz
Informacje pochodzące z serwisu MarineTraffic wskazują, że w skład morskiej karawany wchodzą cztery statki z ładunkiem skroplonego gazu, a także kilka jednostek wypełnionych chemikaliami i paliwami. Dodatkowo w rejonie Zatoki Perskiej przemieszczają się kolejne transportowce, których celem jest właśnie powrót na szlaki w pobliżu tego strategicznego przesmyku.
Dzień wcześniej przedstawiciele irańskich władz poinformowali o odblokowaniu tego korytarza dla jednostek komercyjnych. Zgoda ta ma obowiązywać w czasie trwania zawieszenia broni w konflikcie z Izraelem oraz Stanami Zjednoczonymi, które zaplanowano do wtorkowego wieczoru, 21 kwietnia. Ówczesny przywódca USA Donald Trump odnotował otwarcie trasy transportowej, jednak zaznaczył stanowczo, że amerykańska blokada portów w Iranie nie zostanie zniesiona do momentu wypracowania ostatecznego paktu z Teheranem.
Czytaj też: Donald Trump o końcu wojny z Iranem. Padła zapowiedź szybkiego porozumienia
Do deklaracji płynących z Waszyngtonu szybko odniósł się szef irańskiego parlamentu. Mohammad Bager Ghalibaf wystosował ostre ostrzeżenie, zapowiadając ponowne zamknięcie tranzytu przez stronę irańską, jeżeli amerykańska administracja nie zrezygnuje z morskich sankcji nałożonych na ten kraj.
Omawiany obszar stanowi strategiczny punkt na mapie światowego transportu morskiego, służący do eksportu kluczowych surowców wydobywanych w państwach arabskich. W standardowych okolicznościach przez ten wąski akwen przepływa aż jedna piąta globalnego zapotrzebowania na ropę naftową oraz skroplony gaz ziemny.