Lotnisko w Dubaju zostało trafione przez drona. Port lotniczy częściowo ewakuowany
Wojna na Bliskim Wschodzie wkroczyła do Dubaju! Tego chyba mało kto się spodziewał - wręcz przeciwnie, wielu było przekonanych, że to jedno z najbardziej bezpiecznych miejsc na świecie w dzisiejszych czasach, bardziej niż Polska. Ale w tym momencie jest zdecydowanie inaczej. Lotnisko w Dubaju zostało częściowo ewakuowane po incydencie, który – według doniesień medialnych – mógł być skutkiem uderzenia irańskiego drona-kamikadze. Do zdarzenia doszło w czasie, gdy Teheran prowadził odwetowe ataki bezzałogowcami w różnych częściach Bliskiego Wschodu po wcześniejszych nalotach USA i Izraela na cele w Iranie.
Zarząd portu potwierdził, że port lotniczy doznał „niewielkich uszkodzeń”, a czterech pracowników zostało rannych
W sieci pojawiły się nagrania pokazujące pasażerów uciekających z jednego z terminali Dubai International Airport (DXB). Widać na nich zadymione hale oraz opuszczone części lotniska. Prawda czy fake news? Tym razem to pierwsze. Zarząd portu potwierdził, że port lotniczy doznał „niewielkich uszkodzeń”, a czterech pracowników zostało rannych i otrzymało pomoc medyczną. Według oficjalnego komunikatu sytuację szybko opanowano. Podkreślono, że dzięki wcześniej wdrożonym procedurom bezpieczeństwa większość terminali była już wcześniej opróżniona z pasażerów. Jeszcze przed incydentem władze lotniska w Dubaju oraz pobliskiego Al Maktoum International zawiesiły wszystkie loty do odwołania, apelując do podróżnych, by nie przyjeżdżali na lotnisko. Podobne zdarzenie odnotowano w Abu Zabi. Tam, według lokalnych władz, w wyniku ataku zginął jeden obywatel państwa azjatyckiego, a siedem osób zostało rannych. Eskalacja nastąpiła po sobotnich uderzeniach USA i Izraela na cele w kilku irańskich miastach. Linie lotnicze odwołują kolejne rejsy do regionu, a sytuacja pozostaje dynamiczna.