Spis treści
Donald Trump odrzuca warunki rozejmu. Słowa o atakach na wyspę Chark odbiły się szerokim echem
Donald Trump jasno zakomunikował, że mimo gotowości Teheranu do rozmów pokojowych, administracja w Waszyngtonie powstrzymuje się na razie od zawarcia ostatecznego porozumienia. Obecne propozycje ze strony irańskiej nie satysfakcjonują Amerykanów, a kluczowym warunkiem ewentualnego pokoju pozostaje definitywne zamknięcie programu nuklearnego. Przywódca USA zasugerował, że konflikt będzie kontynuowany, podkreślając na każdym kroku dotychczasowe sukcesy armii w niszczeniu irańskich wyrzutni rakietowych, dronów i fabryk uzbrojenia. W trakcie swojego wystąpienia Donald Trump odniósł się do niedawnego zniszczenia infrastruktury naftowej na wyspie Chark, rzucając uwagę, że siły amerykańskie mogą „uderzyć w nią jeszcze kilka razy, tak dla zabawy”.
Kto zabezpieczy Cieśninę Ormuz? Donald Trump poddaje w wątpliwość stan zdrowia Modżtaby Chameneia
Prezydent zdradził również szczegóły rozmów o zabezpieczeniu żeglugi w Cieśninie Ormuz, która jest najważniejsza dla globalnego transportu ropy naftowej. Odniósł się w ten sposób do wcześniejszych gróźb Iranu o zablokowaniu tego kluczowego szlaku morskiego. Choć polityk nie wymienił z nazwy pozyskanych sojuszników, wcześniej wskazywał w tym kontekście Japonię, Francję, Koreę Południową i Wielką Brytanię. Równocześnie amerykański przywódca zaskoczył opinię publiczną, otwarcie podając w wątpliwość to, czy Modżtaba Chamenei w ogóle jeszcze żyje. Dzień wcześniej amerykańskie władze donosiły o poważnych obrażeniach rzekomo odniesionych przez nowego najwyższego przywódcę, czemu z kolei cały czas stanowczo zaprzeczają oficjalne komunikaty płynące z Teheranu.