- Wykorzystanie materiałów generowanych przez AI w polityce staje się realnym zagrożeniem dla demokratycznych wyborów.
- Jednym z kluczowych pytań jest to, czy rząd planuje wprowadzić obowiązek oznaczania materiałów wyborczych stworzonych przez sztuczną inteligencję.
- Posłanka chce wiedzieć, czy ministerstwo monitoruje skalę problemu i czy rozważa powołanie specjalnej jednostki do walki z cyfrowymi zagrożeniami.
Posłanka alarmuje: Sztuczna inteligencja jako narzędzie do manipulacji w polityce
W interpelacji skierowanej do ministra cyfryzacji posłanka Joanna Mucha zwraca uwagę na nowe zagrożenia związane z rozwojem sztucznej inteligencji. Jak wskazuje, narzędzia AI pozwalają na generowanie realistycznych materiałów audio i wideo, które mogą być wykorzystywane w kampaniach politycznych do dezinformacji, oszczerstw i wprowadzania obywateli w błąd.
Zdaniem posłanki problem staje się szczególnie poważny w kontekście zbliżających się wyborów i rosnącej roli mediów społecznościowych w rozpowszechnianiu treści politycznych. W swoim piśmie podkreśla, że obywatele mają prawo wiedzieć, czy materiały, które oglądają, przedstawiają rzeczywiste wydarzenia, czy też zostały stworzone przez algorytmy.
Czy rząd wprowadzi obowiązek oznaczania deepfake'ów i szybką ścieżkę reagowania?
Jednym z najważniejszych pytań, jakie Joanna Mucha stawia ministerstwu, jest to, czy rząd planuje wprowadzić obowiązek oznaczania materiałów wyborczych, które zostały wygenerowane lub w istotny sposób zmienione przez sztuczną inteligencję. Takie rozwiązanie miałoby na celu zwiększenie przejrzystości i świadomości odbiorców.
Posłanka pyta również, czy analizowane jest stworzenie specjalnej, szybkiej ścieżki reagowania na publikację materiałów typu deepfake w trakcie kampanii wyborczej. Chodzi zwłaszcza o sytuacje, w których dochodzi do naruszenia dóbr osobistych kandydatów lub rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, co mogłoby wpłynąć na wynik wyborów.
Ministerstwo pod lupą. Jakie działania podejmuje państwo w walce z cyfrowymi zagrożeniami?
Interpelacja zawiera szereg pytań dotyczących konkretnych działań Ministerstwa Cyfryzacji. Posłanka chce wiedzieć, czy resort prowadzi analizy dotyczące wpływu AI na proces wyborczy, czy monitoruje skalę wykorzystania takich materiałów w kampaniach oraz czy prowadzi rozmowy z platformami społecznościowymi w celu ich wykrywania i oznaczania.
Joanna Mucha pyta także o współpracę ministerstwa z Państwową Komisją Wyborczą i NASK oraz o to, czy rząd analizuje rozwiązania prawne wdrażane w innych krajach Unii Europejskiej. Kluczowe pytanie dotyczy tego, czy rząd zamierza przedstawić kompleksowe propozycje regulacyjne przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi.
W interpelacji poruszono również kwestię ewentualnego powołania wyspecjalizowanej jednostki, która miałaby monitorować manipulacje cyfrowe i zagrożenia dla procesu wyborczego. Oprócz tego posłanka pyta o możliwość wprowadzenia obowiązków przejrzystości dotyczących finansowania internetowych kampanii i reklam politycznych.
Odpowiedź ministra cyfryzacji na te pytania wskaże, na jakim etapie są prace rządu nad zabezpieczeniem polskiej demokracji przed nowymi formami cyfrowej manipulacji.