Nowa sala balowa w Białym Domu to przykrywka
Prezydent USA zapowiedział powstanie potężnego kompleksu wojskowego pod nowo powstającą salą balową w Białym Domu. Oficjalnie luksusowe pomieszczenie ma gościć nawet 900 osób, jednak w rzeczywistości ma pełnić funkcję kamuflażu dla tajnego, odpornego na ataki schronu. Inwestycja, która powstanie w miejscu zburzonego wschodniego skrzydła, pochłonie około 400 milionów dolarów. Rodzą się pytania o to, co jest rzeczywistym celem tej gigantycznej budowy i jak wpłynie ona na ochronę amerykańskiego przywódcy.
Już latem ubiegłego roku mówiło się o planach budowy eleganckiej sali na 650 gości. Jesienią Donald Trump uznał jednak, że to niewystarczająco i postanowił rozbudować obiekt, by pomieścił około 900 osób.
„Robimy ją trochę większą. Będzie absolutnie najlepsza, jaką można sobie wyobrazić, na poziomie światowym”
– mówił prezydent w wywiadzie dla NBC News.
Tajny schron odporny na drony i kule
Z kolei CNN, opierając się na informacjach od anonimowych informatorów, donosiło, że reprezentacyjna sala ma za zadanie zamaskować budowę podziemnego bunkra. Konstrukcja ta powstaje pod wschodnim skrzydłem Białego Domu, w miejscu, gdzie już wcześniej funkcjonował podobny obiekt. Nowy schron ma być wyposażony w najnowsze technologie, zapewniające ochronę przed współczesnymi zagrożeniami. Donald Trump potwierdził niedawno te doniesienia, zdradzając, że wojsko realizuje tam budowę "wielkiego kompleksu". Wyjaśnił, że sala balowa będzie stanowiła osłonę, a jej konstrukcja zostanie wzmocniona – okna będą kuloodporne, a całość ma wytrzymać ataki z użyciem dronów. Koszt całego przedsięwzięcia ocenia się na 400 milionów dolarów.
Podczas poniedziałkowego spotkania z mediami do sprawy odniosła się również Karoline Leavitt, rzeczniczka prezydenta.
„Tak się składa, że nie mogę wam więcej o tym powiedzieć, jednak wojsko dokonuje pewnych ulepszeń swoich obiektów tutaj, w Białym Domu, i nie mogę ujawnić w tej sprawie więcej szczegółów”
– ucięła temat.
Polska Agencja Prasowa przypomina, że w ubiegłym roku rozebrano historyczne wschodnie skrzydło Białego Domu, które tradycyjnie służyło jako siedziba pierwszej damy i jej współpracowników. Skrzydło to wybudowano w 1902 roku, podczas kadencji Theodore'a Roosevelta. Swój dotychczasowy kształt zyskało w 1942 roku za sprawą Franklina Roosevelta. Wtedy to rozbudowano je, by stworzyć więcej miejsca do pracy w czasie wojny, a także by ukryć znajdujący się pod nim prezydencki bunkier.