Byliśmy na miejscu zamachu w Berlinie. Jeden element chwyta za serce

Berlin Pride miało być wielkim świętem wolności. Zamiast tego zamieniło się w koszmar. W ataku terrorystycznym z 25 lipca zginęła Polka, a 29 osób odniosło obrażenia. Po dwóch tygodniach odwiedziliśmy Tiergarten i Bramę Brandenburską, by zobaczyć, jak stolica Niemiec radzi sobie z tragedią. W morzu zniczy dostrzegliśmy jeden, wyjątkowy szczegół.

To tutaj doszło do tragedii

Ahornsteig to na pozór zwykła alejka w berlińskim parku Tiergarten. To właśnie tam, w cieniu drzew, rozegrał się dramat. Mohammed Al-Khatib wjechał furgonetką w uczestników Berlin Pride. Z ogromną prędkością wjechał w tłum, raniąc 29 osób. Wśród ofiar znalazła się 65-letnia Polka, która poniosła śmierć na miejscu. Świadkowie tamtych wydarzeń wspominali o niewyobrażalnej panice i chaosie.

Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, ukrywając się w dzielnicy Reinickendorf. Policja szybko podjęła szeroko zakrojoną obławę. Dzień po zamachu napastnik został odnaleziony na ogródkach działkowych i zastrzelony podczas próby zatrzymania.

Powrót do Tiergarten

Niespełna dwa tygodnie po zamachu dziennikarz "Super Expressu" pojechał do Berlina i pokazał jak miejsce tragedii wygląda obecnie. Park Tiergarten wydaje się wracać do życia. Widać spacerowiczów, biegaczy i rowerzystów, jednak ślady tragedii wciąż są wyraźne.

Teren jest mocno patrolowany przez służby. Funkcjonariusze dyskretnie, ale zauważalnie dbają o bezpieczeństwo w parku.

Berlin pamięta o zamachu

Wzdłuż alejek, w miejscach, w których ucierpieli uczestnicy parady, wciąż można zobaczyć znicze, kwiaty i tęczowe flagi. Pojawiają się także karteczki z krótkimi wiadomościami.

Uwagę przyciąga zwłaszcza jedna tęczowa flaga, przypięta do drzewa. Widnieje na niej polski napis: "Miłość zwycięża". Poniżej ułożono kwiaty i znicze, przypominające o polskiej ofierze ataku.

Tysiące kwiatów pod Bramą Brandenburską

Kolejne miejsce pamięci zorganizowano pod Bramą Brandenburską. To tam, według planów, miała zakończyć się parada.

Obecnie to symboliczne miejsce jest pełne zniczy, kwiatów i maskotek. Pojawiają się tam wiadomości napisane w różnych językach. Zarówno mieszkańcy, jak i turyści zatrzymują się, by oddać hołd ofiarom.

Miasto, które się nie poddaje

Berlin stara się otrząsnąć po tragedii. W Tiergarten słychać gwar codziennego życia. Ludzie wracają do swoich spraw, choć w wielu miejscach widać jeszcze ślady żałoby i pamięci po zmarłych.

Sonda
Czy obawiasz się zamachu terrorystycznego w Polsce?
Berlin po zamachu terrorystycznym