Spis treści
Współpraca nuklearna z Francją. Donald Tusk i Emmanuel Macron o odstraszaniu
Premier Donald Tusk za pośrednictwem mediów społecznościowych odniósł się do propozycji Emmanuela Macrona. Prezydent Francji ogłosił, że osiem państw wyraziło chęć udziału w programie rozszerzonego odstraszania nuklearnego, wymieniając wśród nich Polskę. Szef polskiego rządu wskazał na trwające rozmowy z sojusznikami.
„Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego. Zbroimy się z przyjaciółmi, aby wrogowie nie ośmielili się nas zaatakować”
Ekspert Jean-Louis Lozier z Francuskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych w komentarzu dla PAP wyjaśnił, co w praktyce może oznaczać taka współpraca. Przewiduje on możliwość stacjonowania francuskich samolotów z ładunkami jądrowymi nad Wisłą w razie zagrożenia. Entuzjazm europejskich partnerów studzi jednak stanowisko USA. Amerykanie są przeciwni takim rozwiązaniom.
„Polska należy do tych krajów, z którymi dialog już się rozpoczął i z którymi będzie pogłębiany. (...) Tak więc, można przewidzieć, że pewnego dnia francuskie samoloty z bronią nuklearną będą mogły być rozmieszczone w Polsce, jeśli znajdziemy się w sytuacji, w której można zacząć rozważać użycie tej broni. Nie wybiegając tak daleko, można przewidzieć udział przedstawicieli Polski we francuskich ćwiczeniach nuklearnych albo wizyty w obiektach nuklearnych we Francji, w Ile Longue, czy we francuskich bazach nuklearnych”
Stanowisko Pentagonu. Elbridge Colby o łamaniu traktatów
Podczas spotkania w Council on Foreign Relations wiceszef Pentagonu Elbridge Colby został zapytany o ewentualne rozszerzenie parasola nuklearnego na inne państwa Europy. Urzędnik przyznał, że nie dotarły do niego żadne wiarygodne sygnały, by rządy europejskie poważnie rozważały niezależne pozyskanie broni atomowej.
„Nie słyszałem wiarygodnych informacji na temat tego, by europejskie rządy naprawdę myślały o niezależnym nabyciu (broni atomowej) i złamaniu ich zobowiązań wynikających z Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej”
Na pytanie, czy Waszyngton aktywnie sprzeciwiałby się takim dążeniom sojuszników, Colby odpowiedział twierdząco, nazywając taką sytuację hipotetyczną, ale niepożądaną. Mimo trwającej dyskusji, szef polskiego MSZ Radosław Sikorski podkreśla, że na razie można mówić wyłącznie o dialogu. Do jakichkolwiek wiążących decyzji dotyczących obecności broni nuklearnej w Polsce droga jest jeszcze długa.
„Tak, myślę, że próbowalibyśmy ich od tego odwieść. Myślę, że, oczywiście, co najmniej stanowczo byśmy się temu sprzeciwiali. To hipotetyczne, ale jesteśmy przeciwni takiej ewentualności”