Poważne zarzuty dla biskupa! Wydał fortunę z tacy w domu publicznym

2026-03-11 9:33

Poważne oskarżenia pod adresem kalifornijskiego biskupa oburzyły amerykańskich wiernych. Duchowny według prokuratury ukradł ogromne kwoty z kościelnych funduszy i przeznaczył je na usługi w meksykańskim domu publicznym. Według śledczych w grę może wchodzić nawet około milion złotych! Zatrzymany 70-latek nie przyznaje się do winy.

Zarzuty wobec biskupa. Setki tysięcy dolarów zniknęły z kasy, gdy jeździł do domu publicznego w Meksyku

Biskup Emanuel Shaleta (70 l.) z diecezji św. Piotra Apostoła w San Diego cieszył się opinią pobożnego i oddanego sprawie wspomagania ubogich duchownego. Teraz parafianie są w kompletnym szoku! Bo prokuratura oskarżyła kapłana o defraudację co najmniej 270 tys. dolarów z kasy parafii Saint Peter’s Chaldean w East County. Śledczy ustalili, że wydatki, na które duchowny przeznaczał pieniądze przekazywane mu przez sekretariat, nie były w żaden sposób dokumentowane. Duchowny tłumaczył, że środki trafiały do potrzebujących, jednak według portalu The Pillar, biskup regularnie odwiedzał The Hong Kong Gentleman’s Club – znany dom publiczny w dzielnicy Zona Norte w meksykańskiej Tijuanie. Z ustaleń wynika, że nie był to odosobniony przypadek, a wizyty pochłaniały znaczne sumy.

Zatrzymanie na lotnisku i proces biskupa. Grozi mu 15 lat więzienia

Jak donosi "New York Post", biskup usłyszał łącznie osiem zarzutów defraudacji, osiem dotyczących prania brudnych pieniędzy oraz jeden związany z poważnym przestępstwem finansowym. Za te czyny grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności. Prokurator Joel Madero podczas posiedzenia w sądzie w El Cajon wskazywał na wysokie ryzyko ucieczki. 70-latek został zatrzymany w zeszłym tygodniu na lotnisku w San Diego, gdy z ponad 9 tys. dolarów w gotówce próbował wylecieć do Niemiec. Obrońcy argumentowali, że podróż była zaplanowana wcześniej i nie miała związku ze śledztwem, jednak prokuratura odrzuciła te tłumaczenia, powołując się na szerokie kontakty zagraniczne duchownego. Śledczy podejrzewają, że zdefraudowana kwota może być znacznie wyższa – mówi się o sumach od 427 tys. dolarów do nawet miliona. Sam oskarżony kategorycznie odrzuca zarzuty. Sprawa podzieliła wiernych – część jest oburzona, inni wciąż wspierają biskupa. Władze diecezji proszą o spokój do czasu wyroku. Ze względu na nieopłacenie kaucji w wysokości 125 tys. dolarów, duchowny przebywa w areszcie. Kolejna rozprawa, na której zaprezentowane zostaną nowe dowody, zaplanowana jest na przyszły miesiąc.

Pokój zbrodni - Orgia księży w Dąbrowie Górniczej