Historyczny triumf polskiej pływaczki
Podczas mistrzostw Europy w Paryżu Katarzyna Wasick wygrała rywalizację na 50 metrów stylem dowolnym, osiągając wynik 23,84 s. Ten rezultat to nowy rekord Polski, lepszy o 0,11 s od poprzedniego, który również należał do niej. Polska zawodniczka pokonała utytułowane rywalki na tym dystansie.
Drugie miejsce w sobotnim finale zajęła Szwedka Sarah Sjoestroem z czasem 23,86 s, która jest aktualną mistrzynią olimpijską. Na trzecim stopniu podium stanęła Włoszka Sara Curtis z wynikiem 23,99 s. Dla Sjoestroem był to już 30. medal mistrzostw Europy w karierze.
– Spełniło się moje największe marzenie, o którym dzisiaj nawet nie myślałam. Skupiałam się na sobie, żeby jak najlepiej się zaprezentować. Kiedy zobaczyłam tablicę wyników, to do tej pory łapię się za głowę. Dzisiaj poprawiłam rekord życiowy, będąc najstarszą zawodniczką na tych mistrzostwach. To jest coś niesamowitego i kolejny dowód na to, że nie można się poddawać. Czasami wiele osób w ciebie nie wierzy, ale jeżeli ma się marzenie, warto za nim podążać – powiedziała Wasick, cytowana w komunikacie PZP.
Czy Paryż to szczęśliwe miasto dla Polki?
Dla Wasick złoto z Paryża to największy sukces w karierze na mistrzostwach Starego Kontynentu. Wcześniej dwukrotnie zdobywała srebrne medale mistrzostw Europy, w latach 2020 i 2022, a także srebro mistrzostw świata w 2022 roku. Dwa lata temu na innej paryskiej pływalni podczas igrzysk olimpijskich zajęła piąte miejsce.
Medal Wasick to drugie trofeum wywalczone przez biało-czerwonych na mistrzostwach w Paryżu. Wcześniej brązowy krążek w wyścigu na 400 metrów stylem zmiennym zdobyła Justina Kozan. Polska reprezentacja pokazuje bardzo dobrą formę podczas tegorocznych zmagań.
– Oczywiście chciałam zdobyć medal igrzysk, ale wtedy wywalczyłam finał. Dzisiaj, po dwóch latach, jestem w stanie powiedzieć, że jestem z tego bardzo dumna. Jak widzieliśmy w tym wyścigu, na 50 metrów wszystko może się zdarzyć. Nie wspominam więc igrzysk w Paryżu źle, ale po dzisiejszym wyścigu Paryż chyba będzie moim ulubionym miastem. W niedzielę mam dzień wolny, więc myślę, że w końcu zobaczę wieżę Eiffla – zaznaczyła.