Gotowość zespołu na inaugurację sezonu
Niedzielne spotkanie pierwszej kolejki wywołuje ogromne zainteresowanie wśród sympatyków. Wszystkie bilety na stadion w Krakowie zostały wyprzedane już 16 czerwca. Mariusz Jop, debiutujący w roli trenera na szczeblu Ekstraklasy, podkreśla doskonałe przygotowanie mentalne drużyny. Zespół 13-krotnego mistrza Polski zamierza udowodnić swoją wartość przed własną publicznością.
Szkoleniowiec zaznacza, że zawodnicy potrafią radzić sobie z presją i oczekiwaniami kibiców. W szatni gospodarzy widać pełną koncentrację oraz wewnętrzny spokój przed powrotem do ligowej elity. Sztab trenerski dokładnie przeanalizował ostatnie występy przeciwnika z Katowic. Trener osobiście obserwował czwartkowy mecz rywali na arenie międzynarodowej w Słowacji.
"Emocje są dobre, bo pomagają w pokazaniu siebie w pełni. Pełny stadion to dla nas też nic nowego. Nasi zawodnicy dobrze to znają. Myślę, że wiemy, na co nas stać, wiemy, czego chcemy, wiemy, w jaki sposób się przygotowywaliśmy. Widzę w zespole koncentrację, ale i spokój" - zapewnił.
Jak wygląda sytuacja kadrowa drużyny?
Najbliższy rywal krakowian zajął w poprzednim sezonie piąte miejsce i bierze udział w eliminacjach Ligi Konferencji. W miniony czwartek GKS przegrał na wyjeździe 1:2 ze słowackim MSK Żilina. Mimo napiętego terminarza katowiczan sztab gospodarzy przygotowuje się na wymagające starcie i liczy się z rotacjami w składzie gości. Drużyna z Katowic ceniona jest przede wszystkim za umiejętne rozgrywanie piłki w ataku pozycyjnym.
Przed niedzielnym pojedynkiem sztab medyczny musiał uporać się z problemami zdrowotnymi kilku zawodników. Darijo Grujcić, Julius Erthaler oraz wracający po kwietniowej operacji barku Angel Rodado nie trenowali z pełnym obciążeniem. Dwaj ostatni mają duże szanse na znalezienie się w niedzielnej kadrze meczowej, choć ich gra w wyjściowym składzie jest wątpliwa. Pierwszy gwizdek na stadionie w Krakowie zaplanowano na godzinę 20.15.
"Wiem na pewno, że Wisłę stać na to, żeby sprawiać niespodzianki w wielu spotkaniach. Na to, żeby pokazać się z dobrej, ofensywnej strony, żeby być blisko tego, co prezentowała w pierwszej lidze. Wierzę w to mocno, bo widzę jak zespół pracuje i jakie robi postępy" - stwierdził.