Wimbledon będzie miał nową mistrzynię. Kto zdobędzie prestiżowe trofeum w Londynie?

Porażka Barbory Krejcikovej w 1/8 finału oznacza, że wielkoszlemowy Wimbledon wyłoni w tym roku zupełnie nową mistrzynię. Z rywalizacji na trawiastych kortach w Londynie odpadły już wszystkie zawodniczki, które miały na swoim koncie historyczne triumfy. Tegoroczny Wimbledon przedłuży tym samym niesamowitą serię trwającą od kilku lat.

Ręka tenisistki odbijającej piłkę na korcie trawiastym. O rywalizacji o tytuł na Wimbledonie przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Zbliżenie na rękę tenisistki odbijającej piłkę rakietą na trawiastym korcie.

Czeski pojedynek wyeliminował niedawną triumfatorkę

Karolina Muchova pokonała swoją rodaczkę Barborę Krejcikovą w meczu 1/8 finału londyńskiego turnieju. Spotkanie dwóch Czeszek potrwało dokładnie dwie godziny oraz czterdzieści pięć minut. Ostatecznie starcie zakończyło się porażką Krejcikovej wynikiem 5:7, 7:5, 3:6. Taki rezultat oznacza pożegnanie z zawodami tenisistki, która triumfowała na trawiastych kortach w 2024 roku. W meczach o najwyższą stawkę pozostały już wyłącznie zawodniczki bez tego tytułu.

Do tegorocznej rywalizacji w All England Lawn Tennis Clubie przystąpiły łącznie cztery zawodniczki z wcześniejszymi triumfami na koncie. Oprócz Krejcikovej na londyńskiej trawie grała również broniąca tytułu Iga Świątek. W stawce znalazła się też najlepsza w edycji z 2021 roku Kazaszka Jelena Rybakina. Niespodziewany powrót do profesjonalnej gry zaliczyła ponadto legendarna Serena Williams. Obecnie jednak żadnej z tych doświadczonych tenisistek nie ma już w walce o trofeum.

Kto najszybciej pożegnał się z londyńską trawą?

Powracająca z emerytury 44-letnia Amerykanka odpadła z turnieju najwcześniej. Serena Williams, która w przeszłości wygrywała te prestiżowe zawody siedmiokrotnie, a po raz ostatni w 2016 roku, uległa rywalce już w pierwszej rundzie. Jej przeciwniczką była reprezentująca Australię Maya Joint, która zamknęła drogę weterance. Z kolei w sobotnich meczach trzeciej rundy doszło do kolejnych sporych niespodzianek. Sympatycy tenisa musieli pogodzić się z porażkami kolejnych faworytek.

Iga Świątek musiała uznać wyższość filipińskiej zawodniczki Alexandry Eali. Polka przegrała swoje sobotnie spotkanie 6:7 (9-11), 2:6, kończąc tym samym obronę zeszłorocznego tytułu. Tego samego dnia z brytyjskim turniejem pożegnała się również Kazaszka Jelena Rybakina. Utytułowana zawodniczka zagrała słabszy mecz i przegrała z Belgijką Elise Mertens wynikiem 6:7 (4-7), 1:6. Brak dawnych mistrzyń sprawia, że od 2017 roku każdą edycję zawodów wygrywa całkowicie inna tenisistka.