Spis treści
Trzeci triumf Switoliny w Rzymie
Ukrainka Elina Switolina, mająca 31 lat, zdobyła swój dwudziesty tytuł w karierze. Był to jej piąty triumf w imprezie rangi WTA 1000, co podkreśla jej dominację na wysokim poziomie rozgrywek. To także jej trzecie zwycięstwo w stolicy Włoch, poprzednie odniosła w latach 2017 i 2018, jeszcze przed przerwą macierzyńską. Jej powrót na szczyt po tak długiej przerwie jest godny uwagi.
W ciągu czterech dni Switolina pokonała wiceliderkę rankingu Jelenę Rybakinę, trzecią Igę Świątek, a następnie czwartą Coco Gauff. Według serwisu OptaAce, jest to najstarsza tenisistka w historii (od 1990 roku), która w jednym turnieju pokonała trzy z pięciu najwyżej notowanych zawodniczek. Ta seria zwycięstw świadczy o jej niezwykłej formie i odporności psychicznej.
Jak Switolina obroniła break pointy w finale?
Wszystkie te mecze, w tym finałowy, były trzysetowymi batalią, w których tenisistka z Odessy imponowała zawziętością. Statystyka najlepiej oddająca jej grę to liczba obronionych break pointów, kluczowych w tenisowych starciach. W samym finale Ukrainka obroniła aż 14 z 17 piłek, które mogły skutkować przegranym gemem przy własnym serwisie. Ta skuteczność była decydująca dla przebiegu spotkania.
Łącznie w trzech ostatnich spotkaniach, które były niezwykle wymagające fizycznie i psychicznie, Switolina obroniła 41 z 53 break pointów. W pierwszym secie finału z Coco Gauff, Amerykanka prowadziła 4:2, lecz cztery kolejne gemy padły łupem Switoliny, która ostatecznie wygrała seta. W drugim secie Gauff doprowadziła do tie-breaka, wykorzystując słabszy moment rywalki i wyrównując stan meczu.
Przebieg decydującego seta i ranking tenisistek?
W decydującym secie wyrównana walka trwała tylko do stanu 2:2, po czym Switolina przejęła kontrolę nad meczem. Ukrainka zwyciężyła 6:2, a po ostatniej piłce ekspresyjnie wyrzuciła rakietę w górę, celebrując zasłużony triumf. Spotkanie trwało dwie godziny i 49 minut, co świadczy o jego intensywności i zaciętości.
Było to szóste spotkanie tych zawodniczek, z czego Ukrainka wygrała po raz czwarty, w tym po raz trzeci w bieżącym roku. Solidna forma Switoliny w całym obecnym sezonie znalazła odzwierciedlenie w rankingu Race, obejmującym wyniki tylko z 2026 roku, gdzie wskoczyła na trzecie miejsce. Ustępuje jedynie Jelenie Rybakinie oraz liderce listy WTA, Arynie Sabalence. W najbliższym notowaniu tradycyjnego rankingu awansuje na siódmą pozycję, a jej najwyższe osiągnięcie to trzecia pozycja w 2017 roku.
Rzym to ostatni sprawdzian przed French Open
Turniej w Rzymie był dla najlepszych tenisistek ostatnim sprawdzianem przed wielkoszlemowym French Open, który rozpocznie się 24 maja. To kluczowe wydarzenie w kalendarzu tenisowym. W Paryżu tytułu będzie broniła Coco Gauff, co zapowiada kolejne emocjonujące starcia na kortach ziemnych. Wyniki z Rzymu z pewnością wpłyną na nastawienie i formę zawodniczek przed tym prestiżowym turniejem.
Zwycięstwo Eliny Switoliny w Rzymie potwierdza, że jest ona w doskonałej formie i będzie jedną z faworytek do walki o najwyższe cele w nadchodzącym French Open. Jej determinacja i umiejętność wygrywania z czołowymi zawodniczkami plasują ją w gronie pretendentek do tytułu. Ostatnie mecze pokazały, że Ukrainka jest gotowa na największe wyzwania sezonu.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.