Turniej WTA w Bad Homburg wygrywa Muchova. Co powstrzymało rywalkę w finale?

Karolina Muchova wygrała turniej WTA w Bad Homburg po zaskakującym finale. Zmagania na trawiastych kortach w Niemczech zakończyły się przedwcześnie, a turniej WTA w Bad Homburg przyniósł Czeszce trzeci tytuł w karierze. Dlaczego najważniejszy mecz imprezy trwał tak krótko?

Tenisistka w białych butach i opasce na nadgarstku, w dynamicznym ujęciu na trawiastym korcie, odbija piłkę rakietą, podrywając trawę i ziemię. W artykule na naszym portalu przeczytasz o turnieju WTA w Bad Homburg i jego zaskakującym finale.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Zbliżenie na rękę tenisisty uderzającego rakietą w piłkę tuż nad trawiastym kortem.

Finał przerwany przez kontuzję japońskiej zawodniczki

Rozstawiona z numerem czwartym czeska zawodniczka triumfowała w prestiżowych zawodach rangi 500 rozgrywanych na niemieckich kortach trawiastych. Decydujące starcie zakończyło się niespodziewanym kreczem. Grająca z szóstką Naomi Osaka zrezygnowała z dalszej gry przy stanie 6:1, 1:0 dla swojej przeciwniczki. Przyczyną takiej decyzji był uraz stopy, na który uskarżała się zawodniczka z Japonii.

Była to już szósta bezpośrednia rywalizacja obu tenisistek na światowych kortach. Wcześniej lepszym bilansem mogła pochwalić się była liderka rankingu, której obecnym szkoleniowcem jest Tomasz Wiktorowski. Dzięki sobotniemu zwycięstwu Czeszka wyrównała stan bezpośrednich pojedynków na 3-3. To jej trzeci wygrany turniej w profesjonalnej karierze, a drugi w trwającym sezonie po sukcesie w Dosze.

Z kim przegrała Iga Świątek w Niemczech?

Pierwszy w karierze triumf na nawierzchni trawiastej zagwarantował zwyciężczyni awans do czołowej dziesiątki światowego zestawienia. W najnowszym notowaniu rankingu zajmie dziewiątą pozycję. Warto zaznaczyć, że finałowe spotkanie rozpoczęło się o godzinie 11, czyli o dwie godziny wcześniej niż pierwotnie planowano. Organizatorzy zdecydowali się na tę zmianę z powodu zapowiadanych ekstremalnych upałów.

Wysokie temperatury wpłynęły już na piątkowy półfinał, w którym Czeszka mierzyła się z Rumunką Eleną-Gabrielą Ruseową. Mecz został przerwany na półtorej godziny po pierwszym secie, gdyż termometry wskazały 38 stopni Celsjusza. W turnieju brały udział również polskie tenisistki. Najwyżej rozstawiona Iga Świątek po wolnym losie w pierwszej rundzie, uległa w kolejnej fazie Amerykance Emmie Navarro 5:7, 6:2, 3:6, a Magdalena Fręch odpadła na początku zmagań po porażce 4:6, 1:6 z Osaką.