Szybka zmiana na stanowisku trenera
We wtorek 52-letni szkoleniowiec oficjalnie przejął stery w ósmym zespole minionego sezonu. Zastąpił on Mariusza Misiurę, który zaledwie pod koniec maja przedłużył swój dotychczasowy kontrakt. Włodarze klubu zdecydowali się na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, co pozwoliło poprzednikowi na podjęcie pracy w nowym otoczeniu. Nowy trener szybko zaakceptował ofertę i rozpocznie przygotowania do nadchodzących rozgrywek już w najbliższy piątek. Przed drużyną zaplanowano w pierwszej kolejności rutynowe badania medyczne.
Rozwiązanie kontraktu z poprzednim szkoleniowcem wiązało się z zapłatą wynegocjowanej kwoty odstępnego, która wyniosła wartość sześciocyfrową. Adam Majewski wraca na dobrze znany teren, ponieważ urodził się w Płocku i jest wychowankiem miejscowego zespołu. Zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej w 2021 roku, a następnie prowadził młodzieżową reprezentację Polski do lat 21. Były selekcjoner często odwiedzał trybuny w charakterze kibica oraz obserwatora. Teraz czeka go odpowiedzialne zadanie ułożenia nowej kadry.
"stał się wolnym człowiekiem, by mógł skorzystać z niepowtarzalnych, nie do odrzucenia warunków pracy w nowym klubie"
- Nie ma żadnej paniki, a do załatwienia są tylko pewne sprawy organizacyjne, inne już zostały wyjaśnione. Skupiamy się tylko i wyłącznie na pracy. Wiem, że w drużynie doszło do wielu zmian, jeszcze decyzją poprzedniego sztabu, ale zaczynamy przygotowania badaniami w piątek i w sobotę. Będziemy też się starać uzupełnić braki kadrowe – tłumaczył trener na pierwszej konferencji prasowej w nowej roli.
Jakie są plany nowego sztabu?
Podczas swojej pracy w strukturach młodzieżowych Polskiego Związku Piłki Nożnej szkoleniowiec regularnie monitorował poczynania zawodników z Płocka. Dzięki temu doskonale zna aktualny potencjał drużyny oraz miejsca wymagające pilnych wzmocnień. W jego zespole szkoleniowym pozostaną dotychczasowi asystenci, czyli Bartek Jabłoński oraz Mariusz Liberda. Sztab zostanie dodatkowo rozbudowany o pięciu zaufanych współpracowników. Kompletowanie kadry trenerskiej to jeden z najważniejszych etapów przygotowań.
Praca w lokalnym klubie ma dla nowego szkoleniowca wymiar sentymentalny, ponieważ spędził on w tym środowisku większość swojego dotychczasowego życia. Oczekiwania wobec zespołu są jednak duże, a nowy sztab musi zmierzyć się z naturalną presją wyników. Środowisko kibiców w Płocku jest podzielone, co oznacza konieczność udowodnienia swojej wartości na boisku. Nadchodzące tygodnie będą kluczowe dla ukształtowania formy zawodników przed inauguracją ligi. Profesjonalny sport zawsze wiąże się z wysokimi wymaganiami i ciągłą weryfikacją postępów.
- Dlatego jestem dobrze zorientowany, wiem, czego się spodziewać, wiem, na jakich pozycjach musimy się wzmocnić i zrobimy wszystko, żeby cel osiągnąć – zapowiedział.
- Na początku swojej drogi trenerskiej miałem takie marzenie, żeby tu pracować. Teraz mogę powiedzieć, że marzenie się spełniło – dodał.
- Bardzo się cieszę, że będę pracował w Wiśle, ale to nie znaczy, że wszyscy się cieszą. Zdaję sobie też sprawę, że wiele osób z Płocka będzie mi kibicować, ale też będą osoby, które będą postrzegały to inaczej. Ale to jest normalne, bo nie ma piłki nożnej bez presji – podsumował Majewski.