- Posłowie wskazują, że koszty procedur likwidacyjnych w domach pomocy społecznej często są niewspółmiernie wysokie w stosunku do wartości samych depozytów.
- W interpelacji pojawił się postulat wprowadzenia progu "de minimis", który uprościłby postępowanie w przypadku depozytów o niewielkiej wartości.
- Parlamentarzyści pytają resort rodziny, czy dostrzega nadmierne obciążenia biurokratyczne, jakim muszą sprostać placówki opiekuńcze.
Koszty procedur przewyższają wartość depozytów. Posłowie o "nieefektywnym gospodarowaniu"
Grupa posłów, w tym Renata Rak, Sylwia Bielawska i Katarzyna Matusik-Lipiec, skierowała do resortu rodziny interpelację w sprawie przepisów dotyczących likwidacji niepodjętych depozytów w domach pomocy społecznej. Wieloletnia praktyka tych placówek, jak wskazują parlamentarzyści, ujawnia istotne problemy systemowe prowadzące do nadmiernych obciążeń organizacyjnych i finansowych.
Zdaniem autorów interpelacji obecny model prawny prowadzi do absurdalnych sytuacji. Podkreślają, że koszty procedur likwidacyjnych wielokrotnie przewyższają wartość samych depozytów, co w praktyce obciąża budżety jednostek publicznych i jest sprzeczne z zasadą efektywnego gospodarowania środkami.
Czy ministerstwo wprowadzi próg "de minimis"? Posłowie proponują uproszczoną procedurę
Jednym z kluczowych pytań skierowanych do ministerstwa jest to, czy planuje ono podjęcie inicjatywy legislacyjnej w celu wprowadzenia tzw. progu de minimis. Takie rozwiązanie pozwoliłoby na stosowanie uproszczonej procedury likwidacji w przypadku depozytów o niskiej wartości.
Według posłów miałoby to zasadnicze znaczenie dla racjonalizacji działań domów pomocy społecznej. Zamiast angażować czas i środki w skomplikowane postępowania dotyczące niewielkich kwot lub przedmiotów o znikomej wartości, placówki mogłyby działać znacznie sprawniej i oszczędniej.
Kto powinien ponosić ciężar? Pytania o zmianę przepisów i współpracę między resortami
Posłowie pytają również, czy resort rodziny dostrzega problem nadmiernie rozbudowanych obowiązków proceduralnych po stronie DPS. Chodzi między innymi o konieczność wielokrotnego ustalania danych osób uprawnionych do odbioru depozytu w rejestrach publicznych, co jest czasochłonne i kosztowne.
W interpelacji pojawia się także wątek współpracy z ministrem sprawiedliwości. Parlamentarzyści chcą wiedzy, czy prowadzone są prace nad taką zmianą przepisów, aby ciężar dochodzenia praw do depozytu w większym stopniu spoczywał na osobie uprawnionej, a nie na podmiotach prowadzących domy pomocy społecznej.
Autorzy interpelacji oczekują od ministerstwa rodziny, pracy i polityki społecznej informacji, czy posiada dane wskazujące na ponoszenie przez DPS kosztów niewspółmiernych do wartości likwidowanych depozytów. Posłowie pytają również wprost, czy resort ocenia taki stan rzeczy jako zgodny z konstytucyjną zasadą racjonalnego i oszczędnego gospodarowania środkami publicznymi.