Spis treści
- Polska gra ze Szwecją o awans. Szwedzkie media prowokują Kamila Grabarę
- William Eskelinen uderza w Kamila Grabarę. Wskazuje wady polskiego bramkarza
- Szwedzi mają plan na Kamila Grabarę. Eskelinen zdradza taktykę
- Konflikt w Århus? Były bramkarz wspomina rywalizację z Grabarą
- Kamil Grabara prywatnie. Bramkarz spotyka się z Dominiką Robak
Polska gra ze Szwecją o awans. Szwedzkie media prowokują Kamila Grabarę
- We wtorek w Sztokholmie reprezentacja Polski rozegra ze Szwecją decydujący mecz o awans na mundial w 2026 roku.
- Tamtejsza prasa wzięła pod lupę Kamila Grabarę, a jego dawny znajomy z szatni nazywa go człowiekiem niestabilnym emocjonalnie.
- Dziennikarze zastanawiają się, czy bramkarz naszej kadry narodowej ulegnie prowokacjom na boisku.
- Szwedzi szukają sposobu na wytrącenie polskiego golkipera z równowagi podczas nadchodzącego spotkania!
We wtorkowy wieczór zapadnie ostateczna decyzja, która z tych dwóch drużyn pojedzie na tegoroczny turniej. W spotkaniu półfinałowym reprezentacja Polski pokonała Albanię 2:1 po trafieniach Roberta Lewandowskiego oraz Piotra Zielińskiego. W tym samym czasie Szwedzi gładko rozprawili się z Ukrainą, wygrywając 3:1 dzięki doskonałej dyspozycji napastnika Arsenalu, Viktora Gyökeresa, który popisał się hat-trickiem.
Dziennik "Aftonbladet" opublikował obszerny materiał w całości poświęcony sylwetce Kamila Grabary. Tamtejsi redaktorzy przypominają, że były bramkarz FC Kopenhagi i Liverpoolu słynie z niewyparzonego języka oraz skłonności do pakowania się w kłopoty. Zwrócono uwagę na jego publiczne drwiny z błędu Mathew Ryana w 2022 roku, głośny konflikt ze Scottem McKenną, a także obraźliwe wypowiedzi pod adresem kibiców Galatasaray, które ostatecznie ściągnęły na niego groźby pozbawienia życia.
William Eskelinen uderza w Kamila Grabarę. Wskazuje wady polskiego bramkarza
Do dyskusji na łamach szwedzkiej gazety włączył się William Eskelinen, dawny znajomy z szatni polskiego bramkarza w zespole Århus, gdzie obaj zawodnicy występowali wspólnie na przełomie 2020 i 2021 roku. Eskelinen przekonuje dziennikarzy "Aftonbladet", że polski bramkarz to bardzo specyficzna postać, która ma wyraźne trudności z trzymaniem nerwów na wodzy, co z kolei stwarza idealne warunki do prowokacji podczas wtorkowego starcia.
"- Byłem jego kolegą z drużyny w Århus, kiedy tam grałem i mogę powiedzieć, że to bardzo specyficzny gość. Miał trochę problemów w swojej karierze, co chyba nie jest takie dziwne. Jednocześnie to bardzo dobry bramkarz i dość szybko zobaczyłem, gdy przyszedł do Århus, że będzie podstawowym bramkarzem w drużynie z pięciu najlepszych drużyn w Europie. Dobrze wychodzi na rożne i stałe fragmenty gry. Poza tym rzadko puszcza dobitki. Jest bardzo dobry w interwencjach na bliskim dystansie i ma świetny refleks - opisał Kamila Grabarę William Eskelinen."
Szwedzi mają plan na Kamila Grabarę. Eskelinen zdradza taktykę
Dziennikarze dopytywali, w jaki sposób szwedzka kadra powinna szukać swoich szans na pokonanie naszego bramkarza. Eskelinen w rozmowie z "Aftonbladet" bez wahania wskazał, że kluczem do sukcesu będzie wyprowadzenie Kamila Grabary z równowagi, stosując odpowiednie sztuczki na murawie.
"- Po pierwsze przy stałych fragmentach warto spróbować go zasłonić i wejść przed niego. Po drugie, jak już mówiłem, to bardzo specyficzny charakter i nie zawsze jest w równowadze. Właściwie nie powinno się zachęcać do trash-talku, ale myślę, że Szwedzi mogą wytrącić go z równowagi, jeśli to zrobią. Można wejść mu pod skórę."
Konflikt w Århus? Były bramkarz wspomina rywalizację z Grabarą
Przedstawiciele mediów poprosili również o wspomnienia dotyczące bezpośredniej walki o miejsce w wyjściowej jedenastce duńskiego klubu. Szwedzki golkiper zdradził kulisy rywalizacji o bluzę z numerem jeden, podkreślając trudne relacje, jakie łączyły go z nowym nabytkiem z Wysp Brytyjskich.
"- On przyszedł wtedy z Liverpoolu i miał w kontrakcie zapisane, że ma grać, więc sytuacja nie była optymalna. Nie był moim najlepszym przyjacielem, ale szanowaliśmy się nawzajem. Ma wokół siebie pewną aurę i chodzi z przekonaniem, że jest najlepszy na świecie, co pewnie wielu ludziom może działać na nerwy - dodał William Eskelinen."