Awans na mistrzostwa świata w 2026 roku był na wyciągnięcie ręki, jednak marzenia prysły po ostatecznym starciu w Sztokholmie. Wcześniej polska kadra triumfowała nad Albanią w półfinale, ale decydujący mecz przyniósł bolesną przegraną 2:3 ze szwedzką drużyną. Choć na murawie wykreowaliśmy więcej dogodnych sytuacji strzeleckich, to kontrowersyjne decyzje sędziego nie ułatwiły nam zadania. Kiedy załamani zawodnicy zaakceptowali już myśl o śledzeniu turnieju w telewizji, serwis The Athletic opublikował zaskakujący materiał. Według amerykańskich dziennikarzy światowa federacja FIFA poważnie analizuje opcję przeprowadzenia dodatkowych baraży międzykontynentalnych, co ma bezpośredni związek z bardzo niepewną sytuacją reprezentacji Iranu. Te rewelacje natychmiast przykuły uwagę Włochów, którzy również pożegnali się z marzeniami o awansie, jednak zapał w Italii szybko ostudził tamtejszy minister sportu.
Galeria: Powrót kadry ze Szwecji
„Gdyby istniał problem z udziałem Iranu, nie wydaje mi się, by dopuszczono europejską drużynę. To kwestia kontynentalna ”
Powyższe słowa przekazał opinii publicznej włoski polityk Andrea Abodi. W naszym kraju również dominuje chłodne podejście do tych niespodziewanych doniesień. Dziennikarze serwisu Sport.pl postanowili zweryfikować te plotki u samego źródła i skontaktowali się z PZPN. Szybko okazało się, że w obecnej chwili szanse na ewentualny występ biało-czerwonych w dodatkowym turnieju kwalifikacyjnym po prostu nie istnieją.
„Na dziś nie było żadnego kontaktu w tej sprawie, więc traktujemy to jako medialne spekulacje ”
– taki jasny komunikat usłyszeli od przedstawicieli PZPN dziennikarze.