Bramki w drugiej połowie
Pogoń Szczecin zremisowała na swoim boisku z Wisłą Płock 1:1 w meczu siódmej kolejki ekstraklasy. Bramkę dla drużyny gospodarzy zdobył w 52. minucie Jan Biegański. Odpowiedź gości nadeszła już po ośmiu minutach, gdy do siatki trafił Marcus Haglind-Sangre.
Mecz odbył się przy niemal 12,2 tys. kibiców na trybunach. Spotkanie prowadzili sędzia Łukasz Kuźma z Białegostoku, a w drużynie gospodarzy widać było efekty ostatnich roszad w składzie. Brak zgrania zawodników Portowców był widoczny na boisku, a rywale grali dość asekuracyjnie, celując głównie w wywiezienie ze Szczecina punktu.
Zmiany w składzie Pogoni
Pogoń Szczecin znajduje się obecnie "w przebudowie", co było zauważalne w rywalizacji z Wisłą Płock. W zeszłym tygodniu z klubem pożegnali się Fredrik Ulvestad oraz Leo Borges. Pojawiła się również informacja o możliwym transferze Jordiego Sancheza z Krakowa do Szczecina, co daje kibicom nadzieję na wzmocnienie formacji ofensywnej.
W spotkaniu nie mogli wziąć udziału kontuzjowani Attila Szalai oraz Linus Wahlqvist, a Kamil Grosicki znalazł się na ławce rezerwowych. Gospodarze mieli szansę na prowadzenie już w pierwszej połowie, jednak doskonała interwencja Rafała Leszczyńskiego przy strzale Jana Biegańskiego uchroniła płocczan przed stratą gola. Ponadto w 37. minucie strzał głową Dimitriosa Keramitsisa trafił w słupek bramki rywala. Mimo prób w końcówce spotkania wynik nie uległ zmianie.