Remis po emocjonującej pogoni. Wisła Płock podzieliła się punktami z Piastem

Wisła Płock zremisowała na własnym stadionie z drużyną Piast Gliwice 2:2 w meczu piłkarskiej Ekstraklasy. Gospodarze zdołali odrobić dwubramkową stratę z pierwszej połowy, zapewniając kibicom emocjonujące widowisko.

Piłkarz w niebieskiej koszulce biegnie z piłką obok rywali w czerwonych strojach. O meczu Wisły z Piastem przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Piłkarz w niebieskiej koszulce biegnie z piłką obok zawodnika w czerwonym stroju na boisku.

Dwie bramki Piasta przed przerwą

Początek spotkania zdecydowanie należał do drużyny przyjezdnej. W 24. minucie prowadzenie dla zespołu Piast Gliwice zdobył Andreas Katsantonis. Niespełna kwadrans później, w 37. minucie, wynik spotkania podwyższył Oskar Leśniak, dając gościom bardzo komfortową sytuację.

Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 0:2, co stawiało gospodarzy w trudnym położeniu. Mecz na stadionie w Płocku obserwowało dokładnie 4 131 widzów. Zawody poprowadził sędzia Piotr Urban, arbiter pochodzący z Siedlec.

Jak Wisła Płock odrobiła straty?

Po zmianie stron gospodarze błyskawicznie przystąpili do odrabiania strat. Już w 46. minucie bramkę kontaktową dla drużyny Wisła Płock strzelił Olaf Kobacki. Ten szybki gol wyraźnie napędził ataki miejscowych i odmienił obraz rywalizacji na murawie.

Wyrównanie padło w 68. minucie za sprawą trafienia Łukasza Sekulskiego. W trakcie zaciętego spotkania sędzia ukarał żółtymi kartkami pięciu zawodników. Upomniani zostali Olaf Kobacki, Fabian Hiszpański i Jurica Prsir z Wisły, a także Ivan Lima i Jakub Lewicki z Piasta Gliwice.

 

ROLKI