Polska przegrywa z Japonią w Lidze Narodów siatkarzy. Kto zadecydował o losach zaciętego tie-breaka?

Reprezentacja Polski siatkarzy przegrała z Japonią 2:3 podczas trzeciego meczu turnieju w chińskim Linyi. Liga Narodów siatkarzy ponownie dostarczyła kibicom ogromnych emocji, a losy spotkania ważyły się do samego końca. Kolejny etap zmagań w turnieju, jakim jest Liga Narodów siatkarzy, to dla podopiecznych trenera Nikoli Grbicia niedzielne starcie z reprezentacją Ukrainy.

Polska przegrywa z Japoni.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Siatkarze skaczą do bloku przy siatce, próbując zatrzymać biało-żółtą piłkę podczas meczu w hali.

Zmienne szczęście w pierwszych setach meczu

Reprezentacja Polski, która w 2025 roku wygrała rozgrywki, rywalizację z Japończykami w chińskim Linyi rozpoczęła w zmienionym składzie. Trener Nikola Grbić wprowadził na boisko Aleksandra Śliwkę w miejsce Bartosza Firszta oraz Aliakseia Nasevicha zamiast Bartosza Gomułki. Początek spotkania należał do biało-czerwonych, którzy dzięki skutecznym atakom Szymona Jakubiszaka uzyskali przewagę trzech punktów. Zespół z Azji szybko odrobił straty za sprawą zagrań Rana Takahashiego i ostatecznie triumfował w pierwszej partii 25:21 po bloku Akihiro Yamauchiego. Japończycy dobrze weszli w drugiego seta, ale to Polacy zdominowali późniejszą fazę tej odsłony.

Michał Gierżot szybko doprowadził do remisu, po czym skuteczne akcje dołożyli Aleksander Śliwka i Bartłomiej Lemański. As serwisowy Nasevicha oraz punktowe zagrywki pozwoliły Polakom na objęcie wyraźnego prowadzenia 17:12. Biało-czerwoni pewnie utrzymali wypracowaną przewagę aż do gwizdka sędziego kończącego drugą partię. Ważne zwycięstwo w stosunku 25:21 przypieczętował udanym zagraniem wprowadzony wcześniej Bartosz Gomułka. Trzeci set po wyrównanej walce padł z kolei łupem Azjatów, którzy zwyciężyli 25:21 dzięki zagrywkom Kento Miyaury.

Jak przebiegał decydujący tie-break w Chinach?

Czwarta odsłona początkowo przebiegała pod wyraźne dyktando podopiecznych trenera Laurenta Tilliego, którzy prowadzili już 9:6. Dobry serwis Jana Firleja oraz skuteczne uderzenia Nasevicha pozwoliły odrobić stratę i zremisować 11:11. Rywale zaczęli popełniać więcej błędów, co polscy zawodnicy natychmiast wykorzystali, wychodząc na prowadzenie. Efektowny blok oraz pewny atak Michała Gierżota zakończyły tego seta wynikiem 25:22 dla Polski. O końcowym triumfie w całym spotkaniu musiał zadecydować niezwykle wyrównany i zacięty tie-break.

Piąta partia od początku faworyzowała Japończyków z powodu skutecznych serwisów Rana Takahashiego. W połowie seta Szymon Jakubiszak oraz Michał Gierżot zdołali zniwelować różnicę, dając Polakom remis 7:7. Ostatecznie w grze na przewagi Azjaci popełnili mniej pomyłek i wygrali 17:15, odnosząc cenne zwycięstwo. Najlepiej punktującym siatkarzem meczu został Ran Takahashi, który zdobył 26 oczek, natomiast dla Polski 24 punkty wywalczył Aliaksei Nasevich. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia po dniu przerwy zakończą turniej niedzielnym meczem z Ukrainą o godzinie 7 rano.