Spis treści
Włoszki dominują w półfinale mistrzostw Europy
Włoskie zawodniczki nie dały większych szans reprezentacji Polski, wygrywając starcie 3:1. Liderką zwycięskiej drużyny okazała się Paola Egonu, która zapisała na swoim koncie dwadzieścia punktów. Awans do niedzielnego finału mistrzostw Europy oznacza, że reprezentacja Italii znalazła się na tym etapie po raz szósty w historii.
Drużyna goni za marzeniem o trzecim z rzędu wielkim tytule, po wywalczeniu olimpijskiego złota w 2024 roku oraz zdobyciu mistrzostwa świata przed rokiem. Dla Włoszek ewentualne zwycięstwo w turnieju przypieczętuje dziewiąty medal czempionatu Starego Kontynentu. Dotychczas zgromadziły trzy złote, dwa srebrne i trzy brązowe krążki.
„Po obawach, jakie pojawiły się w ćwierćfinale ze Szwecją, »Azzurre« zagrały twardo w pierwszych dwóch setach, zanim dały się zaskoczyć Polsce w trzecim. W czwartym secie reprezentacja Włoch odzyskała koncentrację i zdołała zakończyć sprawę” - dodała gazeta.
Kto zatrzymał skuteczność Magdaleny Stysiak na boisku?
Włoska prasa zauważa, że zawodniczki prowadzone przez Stefano Lavariniego miały ogromne problemy z wydostaniem się z pajęczyny włoskiego bloku. Znakomicie funkcjonująca defensywa wyłączyła z gry podstawową polską atakującą, Magdalenę Stysiak. Tylko na chwilę w trzecim secie Włoszki straciły pełną koncentrację.
W niedzielnym finale reprezentacja Włoch zmierzy się w Stambule z Turcją, co będzie rewanżem za ostatni mundial w Tajlandii. Polska kadra powalczy z Serbkami o brązowy medal w osobnym niedzielnym spotkaniu. Jak podkreślają eksperci, przeciwko Turczynkom i dopingującej publiczności w hali każda chwila dekoncentracji może kosztować tytuł.
„W starciu z Turcją za takie chwile dekoncentracji, jak te w trzeciej partii, można bardzo słono zapłacić”