Pogrzeb Grzegorza Miętusa. Tłumy pożegnały 33-letniego skoczka. Rodzina zdecydowała się na tradycyjną trumnę

2026-07-08 17:02

W środę, 8 lipca, odbył się pogrzeb Grzegorza Miętusa. Cztery dni po śmierci 33-letniego skoczka narciarskiego i medalisty mistrzostw Polski, w ostatniej drodze towarzyszyli mu bliscy, przyjaciele ze skoczni oraz kibice. Rodzina zdecydowała się na tradycyjny pochówek w trumnie. Przedstawiamy poruszające kadry z uroczystości.

Pogrzeb Grzegorza Miętusa w Dzianiszu. Obecni Kamil Stoch i Apoloniusz Tajner

Uroczystości pogrzebowe Grzegorza Miętusa rozpoczęły się o godzinie 13:00 mszą żałobną w kościele w Dzianiszu. Pół godziny wcześniej zgromadzeni wzięli udział w specjalnej modlitwie różańcowej w intencji zmarłego. W pożegnaniu byłego zawodnika i szkoleniowca Polskiego Związku Narciarskiego wzięli udział znani przedstawiciele świata sportu, w tym Kamil Stoch, Apoloniusz Tajner oraz Andrzej Stękała. Szczegóły dotyczące pogrzebu Grzegorza Miętusa zostały wcześniej udostępnione przez jego rodzinę w oficjalnym nekrologu.

Pogrzeb Grzegorza Miętusa w Dzianiszu. Tak żegnano zmarłego skoczka narciarskiego

Odszedłeś tak nagle, że ani uwierzyć, ani się pogodzić. Z głębokim smutkiem zawiadamiamy, że dnia 4 lipca 2026 r. zmarł nagle przeżywszy lat 33 Nasz Ukochany Tatuś, Mąż, Syn, Brat, Wnuk, Szwagier, Zięć, Wujek, Chrzestny Ojciec i Kuzyn - brzmiał nekrolog

Najbliżsi zmarłego sportowca postawili na tradycyjny pochówek. Mimo że podczas ostatnich pożegnań znanych osobistości coraz częściej wykorzystywane są urny, podczas pogrzebu Grzegorza Miętusa użyto klasycznej trumny. Poruszające ujęcia z tej smutnej uroczystości można obejrzeć w przygotowanej przez nas galerii.

Grzegorz Miętus nie żyje. Szwagierka zmarłego skoczka opublikowała poruszający wpis

Grzegorz Miętus nie żyje. Jakub Kot wspomina talent 33-latka

Grzegorz Miętus odszedł w sobotę, 4 lipca. Zarówno jako zawodnik, jak i trener, był uważany za postać o ogromnym potencjale. Mając zaledwie 17 lat, zdołał już zapisać na swoim koncie punkty w Pucharze Świata, jednak później jego sportowy rozwój uległ spowolnieniu. W rozmowie z „Super Expressem” Jakub Kot, który wspólnie z Miętusem wywalczył brązowy medal drużynowo na mistrzostwach świata juniorów, przyznał, że zmarły osiągnął dużo, ale jego możliwości pozwalały na znacznie więcej, a same wyniki nie do końca odzwierciedlały jego talent. Dodał również, że to wielka strata, iż Miętus tak szybko zakończył karierę zawodniczą i skupił się na pracy szkoleniowej.

Pogrzeb Jacka Magiery. Salwa honorowa i racowisko