Tłumy pożegnały Grzegorza Miętusa. Kamil Stoch oddał hołd dawnemu koledze ze skoczni

2026-07-08 16:24

Środowisko narciarskie pogrążyło się w smutku po śmierci Grzegorza Miętusa. W środę, 8 lipca, odbyły się uroczystości pogrzebowe 33-letniego byłego skoczka i trenera. W Dzianiszu stawiło się mnóstwo osób, by towarzyszyć mu w ostatniej drodze. Wśród nich znalazł się Kamil Stoch, który nie krył wzruszenia, żegnając dawnego kolegę ze skoczni.

Dzień 8 lipca 2026 roku z pewnością zapisze się jako jeden ze smutniejszych w historii polskich skoków narciarskich. To właśnie w środę odbył się pogrzeb Grzegorza Miętusa, byłego zawodnika oraz szkoleniowca. Mężczyzna zmarł niespodziewanie w minioną sobotę, 4 lipca, mając zaledwie 33 lata. Uroczystości żałobne wystartowały o 12:30 w parafii w Dzianiszu, gdzie zebrani odmówili wspólnie różaniec. Trzydzieści minut później rozpoczęła się msza święta, po zakończeniu której tłumy przeszły na cmentarz, by odprowadzić zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku.

Pogrzeb Grzegorza Miętusa w Dzianiszu. Tak żegnano zmarłego skoczka narciarskiego

Pogrzeb Grzegorza Miętusa. Poruszony Kamil Stoch żegnał kolegę

Podczas ceremonii nie zabrakło licznego grona osób reprezentujących świat skoków narciarskich, którzy chcieli wesprzeć rodzinę i najbliższych zmarłego. Na pogrzebie 33-latka zjawili się między innymi prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner, a także mieszkający w Dzianiszu Andrzej Stękała oraz Kamil Stoch, zdobywca m.in. trzech złotych medali olimpijskich. Oprócz nich w tłumie można było dostrzec wielu innych zawodników, szkoleniowców i przedstawicieli związku. Zebrani z wielkim bólem żegnali człowieka, z którym łączyła ich wieloletnia znajomość.

Wyjątkowo poruszony był Kamil Stoch, z którym Grzegorz Miętus miał okazję startować podczas swojego debiutu w Pucharze Świata w 2010 roku na skoczni w Zakopanem. Choć ich sportowe ścieżki ułożyły się ostatecznie inaczej, zmarły nigdy nie porzucił swojej ukochanej dyscypliny. Kiedy w 2016 roku podjął decyzję o zakończeniu startów, od razu poświęcił się pracy trenerskiej z najmłodszymi, a kilka lat temu wszedł w skład sztabu szkoleniowego narodowej kadry juniorów. Nic więc dziwnego, że na cmentarzu pojawiło się wielu młodych skoczków, którzy rozwijali swój talent pod jego skrzydłami.

Odszedłeś tak nagle, że ani uwierzyć, ani się pogodzić. Z głębokim smutkiem zawiadamiamy, że dnia 4 lipca 2026 r. zmarł nagle przeżywszy lat 33 Nasz Ukochany Tatuś, Mąż, Syn, Brat, Wnuk, Szwagier, Zięć, Wujek, Chrzestny Ojciec i Kuzyn - czytamy w nekrologu przygotowanym przez rodzinę.

QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch