Spis treści
Zaskakujące słowa Piotra Zielińskiego po meczu z Albanią
Po wygranym meczu z Albanią, Piotr Zieliński ujawnił kulisy nastrojów w szatni po doskonałym starcie. Polscy piłkarze, będąc pewnymi siebie, zostali nagle zaskoczeni przez rywali z Bałkanów, co podziałało na nich mobilizująco. Zdobywca decydującego gola zwrócił uwagę, że same umiejętności to za mało w dzisiejszym futbolu – kluczowe są zaangażowanie i walka do ostatnich minut. Przed Biało-Czerwonymi teraz decydujący mecz ze Szwecją, który przesądzi o awansie na mundial.
Przeczytaj także: Polska - Albania: Polska zagra ze Szwecją. Wielki mecz o wyjazd na mundial
Piotr Zieliński o kapitalnym początku i zimnym prysznicu
Pierwsze minuty na Stadionie Narodowym to całkowita dominacja naszej kadry. Polacy narzucili własne warunki gry i zdawało się, że zdobycie gola to kwestia czasu. Piotr Zieliński w wywiadzie po spotkaniu przyznał, że w zespole panował ogromny entuzjazm, który ostatecznie uśpił ich czujność na boisku.
"Weszliśmy kapitalnie w to spotkanie. Rozmawiałem z Bartkiem Bereszyńskim, który po pierwszych 15 minutach myślał, że wygramy 3:0. Tak dobrze graliśmy, a rywale nie wiedzieli o co chodzi"
Z upływem czasu w pierwszej części spotkania nasza gra traciła na jakości. Wkradł się chaos oraz liczne błędy, co Albańczycy skrzętnie wykorzystali. W 42. minucie Arber Hoxha trafił do siatki, pokonując Kamila Grabarę. Na przerwę Polacy schodzili z wynikiem 0:1.
"Ostatecznie to oni jako pierwsi strzelili gola, ale to tylko nas podrażniło"
Klucz do zwycięstwa z Albanią w oczach Piotra Zielińskiego
Druga połowa przyniosła całkowitą zmianę oblicza meczu. Kadrowicze wybiegli na murawę z ogromną determinacją i natychmiast zaatakowali. Szybko przyniosło to rezultaty – najpierw wyrównał Robert Lewandowski, a w 73. minucie Piotr Zieliński popisał się świetnym strzałem z dystansu, ustalając wynik spotkania.
"Każdy wiedział, że mamy więcej jakości piłkarskiej od rywali. W piłce nożnej trzeba też biegać, walczyć i zostawić serce na boisku. Albańczycy napsuli nam dużo krwi. To drużyna, która mogła zrobić historyczny awans. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, ale ostatecznie jakość była po naszej stronie i wygraliśmy to spotkanie"
Podkreślił to reprezentacyjny pomocnik, składając jednocześnie podziękowania kolegom z zespołu i doceniając ważne parady Kamila Grabary.
Piotr Zieliński o swoim zejściu z boiska. Cel to mecz ze Szwecją
Fani mogli poczuć niepokój, gdy autor zwycięskiej bramki opuścił murawę wkrótce po swoim trafieniu. Zieliński jednak szybko uspokoił nastroje, zapewniając, że to nic groźnego.
"Rok temu miałem problemy mięśniowe i przy każdym spięciu chcę zmniejszać ryzyko kontuzji, ale wszystko jest dobrze. Dużo się nabiegałem i byłem zmęczony"
Przed naszą kadrą decydujące starcie o przepustkę na mistrzostwa świata. We wtorek Biało-Czerwoni polecą do Sztokholmu na mecz ze Szwecją, która liczy na rewanż za przegrane baraże o amerykański mundial. Gracz Interu jest jednak przekonany o sile polskiego zespołu.
"Na pewno jest to bardzo dobra reprezentacja. To będzie ciężki mecz, ale mamy dużo jakości i fajny zespół. Teraz czas na regenerację. Polecimy do Szwecji po to, żeby wygrać"