Powrót Skry do europejskich pucharów
Drużyna z Bełchatowa miniony sezon ekstraklasy zakończyła na piątym miejscu. Dzięki temu po trzech latach przerwy PGE GiEK Skra Bełchatów wraca do europejskich pucharów. Gra na kilku frontach wymusza roszady w zespole. Działacze i sztab szkoleniowy zapowiadają jednak, że zmiany nie będą miały charakteru rewolucji, a ewolucji.
Włodarze celują w utrzymanie trzonu zespołu. Pozyskanie nowych graczy podyktowane jest przede wszystkim koniecznością zwiększenia rotacji. Dłuższy sezon i dodatkowe mecze pucharowe oznaczają większe obciążenie dla siatkarzy. Szersza kadra jest niezbędna do walki o najwyższe cele w nadchodzących rozgrywkach ligowych oraz w Europie.
– Stawiamy na stabilizację. W związku z tym duża część zawodników zostanie z nami na kolejny sezon, ale jakieś zmiany w kadrze też będą. W 70–80 procentach nasz skład personalny będzie zbliżony do tego z minionych rozgrywek. Musimy jednak pamiętać, że przez rywalizację w Europie czeka nas więcej zobowiązań, będą wyjazdy i więcej zmęczenia – tłumaczył trener Bełchatowian Krzysztof Stelmach.
Nowe twarze w zespole Skry
Największe zmiany dotyczą linii przyjęcia, z której odeszli Daniel Chitigoi, Mohammad Javad Manavinezhad i Kamil Szymendera. Linię tę wzmocnił Kajetan Tokajuk, dołączając do pozyskanego niedawno z ZAKSY Igora Grobelnego. Ponadto w drużynie pozostają Antoine Pothron i Zouheir El Graoui, a także Grzegorz Łomacz, dla którego zmiennikiem będzie Błażej Bień. W ataku wciąż kibice zobaczą Alana Souzę oraz Arkadiusza Żakietę.
PGE GiEK Skra nie ogłosiła jeszcze zastępców na pozycji libero za Kamila Szymurę ani na środku za Bartłomieja Lemańskiego i Łukasza Wiśniewskiego. Zespół wznowi treningi przed nowym sezonem na początku sierpnia. W harmonogramie przygotowań jest zaplanowany start w Memoriale Arkadiusza Gołasia. Turniej tradycyjnie odbędzie się w Zalasewie koło Poznania.
– Pokazywał wysoką jakość gry w 1. lidze, a teraz otrzyma możliwość udowodnienia swoich umiejętności na najwyższym poziomie. Stawiamy na ambitnych siatkarzy z potencjałem, którzy chcą się rozwijać i walczyć o miejsce w składzie – zaznaczył Bąkiewicz.