Spis treści
Ostatnia droga Jacka Ziobera. Symboliczna urna i legendy futbolu na łódzkim cmentarzu
Zgodnie z oczekiwaniami, ceremonia pogrzebowa przyciągnęła ogromną rzeszę ludzi. Rodzina, najbliżsi przyjaciele oraz wierni kibice ŁKS-u Łódź stawili się, aby oddać hołd zawodnikowi uznanemu przez „Piłkę Nożną” za gracza roku 1990. Zmarły był wychowankiem i niekwestionowaną ikoną łódzkiej drużyny. Wyraźne akcenty sportowe natychmiast rzucały się w oczy podczas całej uroczystości. Rodzina zrezygnowała z klasycznej trumny na rzecz urny do złudzenia przypominającej futbolówkę, a podobny motyw przewijał się również w kwiatowych wieńcach. W kaplicy cmentarnej, tuż przy prochach, wyeksponowano wzruszający element – koszulkę z numerem 11, stanowiącą znak rozpoznawczy zmarłego skrzydłowego. W tym smutnym dniu nie mogło zabraknąć wybitnych przedstawicieli świata sportu. Wśród zgromadzonych znaleźli się między innymi Roman Kosecki, dzielący niegdyś z nim szatnię reprezentacji, oraz Andrzej Strejlau, pod którego trenerskim okiem zawodnik występował w kadrze narodowej.
Nie żyje Jacek Ziober. Zmagał się z poważną chorobą. Przed śmiercią stracił uzębienie
Zdjęcia z ceremonii pogrzebowej Jacka Ziobera na łódzkim cmentarzu
Kim był Jacek Ziober, legenda ŁKS-u Łódź?
Wybitny zawodnik odszedł 6 października, mając 60 lat. Pierwsze doniesienia o jego odejściu trafiły do mediów za pośrednictwem Polskiej Agencji Prasowej, a informację tę oficjalnie potwierdził Jacek Bogusiak, pełniący funkcję kustosza tradycji w Łódzkim Klubie Sportowym.
Zmarł nad ranem, w ostatnim czasie poważnie chorował
– informował działacz. Niedługo później dokładny harmonogram uroczystości pożegnalnych został opublikowany w oficjalnym komunikacie wydanym przez Łódzki Związek Piłki Nożnej.
Na 16 października (piątek) zaplanowano pogrzeb zmarłego w wieku 60 lat Jacka Ziobera, byłego reprezentanta Polski oraz legendy ŁKS Łódź. Uroczystości na cmentarzu pod wezwaniem św. Franciszka przy ulicy Rzgowskiej 156/158 w Łodzi rozpoczną się o godzinie 11:00. Jacek Ziober zagrał w barwach ŁKS ponad 200 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej, strzelając w nich 26 goli. W Biało-Czerwonych barwach wystąpił 47 razy, zdobywając osiem bramek. Karierę piłkarską zakończył w 1999 roku. Realizował się także jako trener, prowadząc między innymi Górnika Łęczyca reprezentację Polski beach soccera oraz Zgodę Chodecz
– można było przeczytać na stronie związku. Sportowiec budował swoją markę nie tylko na krajowych boiskach. Jego talent doceniono również za granicą, co zaowocowało trzyletnią grą we francuskim zespole Montpellier HSC, a następnie równie długim epizodem w barwach hiszpańskiej Osasuny Pampeluna. Do ojczyzny powrócił w 1996 roku, aby reprezentować barwy Amiki Wronki. Po zaledwie dwóch sezonach spędzonych w Polsce, zdecydował się na kolejny zagraniczny transfer, tym razem wyruszając do Stanów Zjednoczonych, gdzie zasilił szeregi amerykańskiej drużyny Tampa Bay Mutiny.