Maja Chwalińska pnie się w górę rankingu WTA. Pokonała Marię Sakkari

2026-10-16 13:18

Sukces w Wuhan przekłada się na historyczne osiągnięcie. Awansując do półfinału chińskiego turnieju, Maja Chwalińska wkracza na najwyższe w swojej sportowej karierze, szesnaste miejsce w oficjalnym zestawieniu najlepszych tenisistek na świecie.

Tenisistka Maja Chwalińska podczas meczu uderza piłkę oburęcznym bekhendem. O jej sukcesach w Wuhan przeczytasz na Eska.
Autor: Roslan Rahman/ East News

Zawodniczka z Polski znów udowodniła swoją wyższość nad Marią Sakkari. Warto przypomnieć, że reprezentantka Grecji musiała uznać jej wyższość także podczas wielkoszlemowego French Open na paryskich kortach. Wygrany pojedynek zagwarantował 25-letniej zawodniczce udział w półfinale prestiżowych zawodów rozgrywanych na azjatyckich kortach, a triumf w Wuhan przyniósł historyczny awans w światowej klasyfikacji najlepszych tenisistek.

W oficjalnym zestawieniu reprezentantka naszego kraju gromadzi obecnie 2421 oczek, zajmując szesnastą lokatę. Polka depcze po piętach sklasyfikowanej wyżej Victorii Mboko, która wyprzedza ją o zaledwie osiemdziesiąt punktów. Blisko znajdują się kolejne utytułowane rywalki. Czternasta w tabeli Elise Mertens posiada na swoim koncie 2540 punktów, natomiast nieco wyżej notowane Belinda Bencic oraz Diana Sznajder zebrały odpowiednio 2662 i 2663 oczka w aktualnym tenisowym zestawieniu.

Maja Chwalińska goni czołową dziesiątkę rankingu WTA

Dystans do ścisłej elity jest w tej chwili zdecydowanie większy. Polka traci całkiem sporo do sklasyfikowanej na jedenastej pozycji Ivy Jović. Uzdolniona zawodniczka ze Stanów Zjednoczonych posiada w swoim dorobku aż 2931 punktów, dlatego polska tenisistka będzie musiała wygrać jeszcze kilka ważnych spotkań, aby móc z powodzeniem zaatakować najwyższe pozycje w kobiecym cyklu.

Kolejna znakomita szansa na powiększenie punktowego dobytku nadejdzie bardzo szybko. W strefie medalowej chińskich zawodów możemy być świadkami pasjonującego wewnątrzpolskiego pojedynku, o ile Iga Świątek wyeliminuje z drabinki Amerykankę Ann Li. Oczywiście była pierwsza rakieta globu najpierw musi sprostać zadaniu w swoim pojedynku, zanim dojdzie do tego wyczekiwanego przez polskich kibiców starcia.

ROLKI