Osman Bukari wreszcie wraca do Polski. Trener Widzewa Łódź zabrał głos w sprawie rekordowego transferu

2026-04-11 16:28

Reprezentant Ghany i najdroższy piłkarz w historii PKO Ekstraklasy kosztował Widzew Łódź aż 5,5 miliona euro, jednak z powodu braku pozwolenia na pracę nie mógł występować na polskich boiskach. Ostatnie tygodnie 27-latek spędził w Afryce na załatwianiu niezbędnych formalności. Zawodnik jest już w drodze do klubu, ale kibice wciąż zastanawiają się nad datą jego powrotu do gry.

Osman Bukari wraca do Widzewa Łódź po problemach z wizą

Ghańczyk kosztował łódzki zespół gigantyczne pieniądze i pobił historyczny rekord ligowy, jednak na murawie nie zaprezentował do tej pory żadnych nadzwyczajnych umiejętności. Jakiś czas temu media obiegła informacja o braku odpowiednich dokumentów uprawniających zawodnika do podjęcia legalnego zatrudnienia, co wymusiło na nim niespodziewaną podróż do Nigerii. Sytuacja ta wywołała lawinę drwin i krytycznych komentarzy pod adresem uczestnika mistrzostw świata w Katarze, a w dyskusję zaangażowali się zarówno kibice, jak i środowisko dziennikarskie.

Załatwianie biurokratycznych procedur na kontynencie afrykańskim trwało około czternastu dni. Skrzydłowy nie zaniedbywał w tym czasie swoich obowiązków sportowych, cały czas trenując indywidualnie i raportując swoje postępy sztabowi szkoleniowemu. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że piłkarz skompletował już wszystkie wymagane zaświadczenia i rozpoczął podróż powrotną do naszego kraju.

ZOBACZ TEŻ: Krzysztof Stanowski żegna Jacka Magierę. Zwrócił uwagę na jedną, rzadką rzecz. "Zjawisko"

Część informatorów sugerowała, że piłkarz zamelduje się w Łodzi w piątek 10 kwietnia i od razu dołączy do zajęć z drużyną. Zawodnik ominął jednak sobotnie starcie ligowe z Bruk-Betem Termalica Nieciecza. Plan zakłada włączenie go do regularnych treningów w nadchodzącym tygodniu, dzięki czemu będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na najbliższe mecze.

Aleksandar Vuković komentuje sytuację kadrową w klubie

Sprawę przedłużającej się absencji najdroższego nabytku klubu skomentował otwarcie szkoleniowiec łodzian. Trener stanął w obronie swojego podopiecznego i przekazał najważniejsze informacje dotyczące jego powrotu do zespołu podczas oficjalnej konferencji prasowej.

– W przypadku Osmana Bukariego jesteśmy na bieżąco w kontakcie i monitorujemy jego indywidualne treningi. Chcę podkreślić, że nie widzimy po jego stronie żadnej winy. Ma już dokumenty wizowe i jest w trakcie podróży do Polski. Powinien do nas dołączyć jutro [czyli w sobotę - przyp.]. To oznacza, że nie będzie brany pod uwagę przy najbliższym meczu, ale w kolejnych spotkaniach powinien być już do dyspozycji. Liczę na to, że nie będzie miał dużych zaległości treningowych – powiedział na konferencji prasowej Aleksandar Vuković, szkoleniowiec Widzewa.

Marek Citko dla „Super Expressu”. Lewandowski, gol na Wembley i Citkomania