- W wieku 31 lat odszedł Filip Cybulski, uznawany dawniej za ogromną nadzieję polskiej lekkoatletyki.
- Dynamicznie rozwijającą się ścieżkę sportową brutalnie przerwały kłopoty zdrowotne, obejmujące depresję oraz skłonności do używek.
- Mimo własnych demonów były zawodnik angażował się w niesienie pomocy innym, pełniąc funkcję asystenta zdrowienia.
- Poniżej przedstawiamy kulisy jego wyjątkowej drogi i trudnej walki o powrót do normalności.
Kariera Filipa Cybulskiego na skoczni rozwijała się w imponującym tempie już od najmłodszych lat. Jako reprezentant klubu SL Olimpia Poznań błyskawicznie wyśrubował swój najlepszy wynik z poziomu 4,15 metra aż do granicy pięciu metrów. Świetne rezultaty zaowocowały powołaniami na mistrzostwa Europy oraz młodzieżowe mistrzostwa świata, gdzie dumnie zakładał koszulkę z orzełkiem na piersi.
Filip Cybulski chorował na depresję. Były tyczkarz pomagał innym w walce z nałogiem
Dobrze zapowiadająca się przygoda ze sportem uległa gwałtownemu zatrzymaniu z powodu głębokiej depresji. Zawodnik podjął wprawdzie próbę powrotu na rzutnię po dłuższej pauzie, ale pasmo pechowych urazów ostatecznie przekreśliło jego marzenia o zdobyciu przepustki na igrzyska olimpijskie w Paryżu w 2024 roku. W wywiadzie udzielonym portalowi WP SportoweFakty w 2023 roku wprost przyznał, że zupełnie wygasła w nim chęć do wyczynowego trenowania. Były lekkoatleta nie ukrywał faktu, że choruje na zaburzenie afektywne dwubiegunowe, a także walczy z nałogiem alkoholowym i narkotykowym. Swoimi trudnymi doświadczeniami dzielił się po to, aby skutecznie wspierać podopiecznych, z którymi spotykał się na co dzień jako wykwalifikowany asystent zdrowienia.
Smutne wieści o odejściu 31-latka przekazali w mediach społecznościowych przedstawiciele fundacji AKME, z którą mężczyzna ściśle współpracował.
"Świat stracił wielkiego człowieka. Wielkiego dosłownie i w przenośni. Filip Cybulski był wspierający, empatyczny, uśmiechnięty. W Fundacji AKME Filip zajmował się rejestracją naszego Środowiskowego Centrum Zdrowia Psychicznego Drews w Poznaniu, a później pracował jako asystent zdrowienia. Do współprowadzonej przez nas placówki wnosił radość i spokój. Osobom w kryzysie zdrowia psychicznego dawał siłę i nadzieję"
Ostatnie pożegnanie Filipa Cybulskiego zaplanowano na wtorek 7 kwietnia, kiedy to odbędą się oficjalne uroczystości pogrzebowe byłego sportowca.