Spis treści
Rekordowa frekwencja na mundialu w Ameryce Północnej
W tegorocznych mistrzostwach świata w piłce nożnej padł bezprecedensowy rekord. Turniej organizowany wspólnie przez Stany Zjednoczone, Kanadę oraz Meksyk przyciągnął miliony fanów. Łączna liczba kibiców na stadionach wyniosła w tym roku dokładnie 6 810 966 osób. Jest to absolutnie najwyższy sumaryczny wynik w dziejach rozgrywek o puchar świata. W żadnym wcześniejszym turnieju na trybunach nie zasiadło tak wielu sympatyków futbolu.
Osiągnięcie tak olbrzymiej łącznej widowni nie było jednak dla nikogo wielkim zaskoczeniem. Podczas całego tegorocznego turnieju w Ameryce Północnej odbyły się łącznie 104 mecze piłkarskie. To dokładnie o 40 spotkań więcej niż rozgrywano we wczesniejszych latach mistrzostw. Znaczące powiększenie formatu rozgrywek stworzyło znacznie więcej możliwości dla kibiców do zakupu wejściówek. Większa liczba spotkań w naturalny sposób przełożyła się na wyższą pulę dostępnych na rynku miejsc.
Jakie były średnie wyniki na trybunach?
Mimo ogromnej sumarycznej liczby fanów turniej ten nie zdołał pobić innego kluczowego wskaźnika. Tegoroczne spotkania w Ameryce Północnej oglądało przeciętnie 65 490 widzów na jednym obiekcie. Taka średnia widownia jest doskonałym rezultatem, ale nie daje pierwszej pozycji w tabelach wszech czasów. Palmę pierwszeństwa w tej konkretnej klasyfikacji dzierży wciąż impreza zorganizowana pod koniec XX wieku. Eksperci sportowi do dziś przypominają tamte rozgrywki jako wzór najwyższej stadionowej frekwencji.
Absolutnie rekordowa pod względem średniej publiczności była edycja mistrzostw globu w 1994 roku. Turniej odbywający się wtedy w Stanach Zjednoczonych gromadził na trybunach przeciętnie 68 991 fanów. Skrajnie odmiennie prezentują się natomiast historyczne statystyki przedwojennych rozgrywek o piłkarski puchar świata. Najmniejszą średnią liczbę widzów na jednym spotkaniu zanotowano podczas turnieju we Francji w 1938 roku. W tamtych zmaganiach każdy mecz obserwowało na żywo zaledwie 20 898 widzów.