MŚ 2026 w USA rozpoczęte od wygranej. Czy gospodarze zdobędą puchar?

Pierwszy mecz MŚ 2026 na terytorium Stanów Zjednoczonych zakończył się zwycięstwem USA. Udana inauguracja MŚ 2026 rozbudziła ogromne nadzieje wśród miejscowych kibiców zebranych na stadionie w Los Angeles. Fani amerykańskiej drużyny liczą na triumf w całym turnieju.

MŚ 2026 w USA rozpoczęte.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Bramkarz w rękawicach rzuca się do piłki przy słupku bramki podczas meczu na stadionie.

Mecz USA z Paragwajem zachwycił kibiców

Piłkarskie mistrzostwa świata powróciły do Stanów Zjednoczonych po 32 latach przerwy. Spotkanie reprezentacji USA z Paragwajem rozegrano na nowoczesnym stadionie w Inglewood w aglomeracji Los Angeles. Na co dzień obiekt ten służy drużynom futbolu amerykańskiego, takim jak Los Angeles Rams oraz Chargers. Trybuny zgromadziły 70 tysięcy widzów, którzy stworzyli bardzo żywiołową atmosferę. Kibice wyróżniali się barwnymi strojami, przypominającymi między innymi George'a Waszyngtona, Benjamina Franklina oraz kowbojów.

Reprezentacja USA zaprezentowała skuteczną i ofensywną grę od pierwszych minut tego historycznego spotkania. Wynik meczu otworzył samobójczy gol, którego autorem był paragwajski pomocnik Damian Bobadilla. Kolejną bramkę dla amerykańskiej drużyny narodowej zdobył utalentowany napastnik Folarin Balogun. Dominacja gospodarzy trwała przez niemal cały regulaminowy czas gry. Ostateczny rezultat ustalił Giovanni Reyna, który trafił do siatki rywali w ostatniej akcji meczu.

"- Ten puchar jest tutaj i nigdzie się nie wybiera. Musimy go zatrzymać. Możemy to zrobić i wszyscy amerykańscy fani będą wspierać naszą jedenastkę na boisku - przekonywał."

Jakie szanse ma USA na MŚ 2026?

Po zakończeniu spotkania na ulicach Los Angeles rozpoczęło się wielkie świętowanie fanów piłki nożnej. Entuzjazm amerykańskich sympatyków futbolu wzrósł do tego stopnia, że wielu z nich otwarcie mówi o zdobyciu mistrzowskiego tytułu. Część uczestników wydarzenia przyniosła ze sobą repliki pucharu, aby podkreślić wysokie aspiracje swojej drużyny narodowej. Nie wszyscy fani podzielają jednak tak ogromny optymizm po pierwszym zwycięstwie w turnieju. Żołnierz piechoty morskiej James Gonzalez przewiduje, że po trofeum sięgnie reprezentacja Francji lub Portugalii.

Kibice o różnych korzeniach etnicznych zgodnie wspierają kadrę Stanów Zjednoczonych podczas tegorocznych mistrzostw. Rodziny i grupy przyjaciół wydają znaczne kwoty na bilety, których ceny potrafią przekraczać 800 dolarów. Mimo bardzo wysokich kosztów wejściówek, fani uważają udział w mundialu za niezwykle cenne przeżycie. Zarówno dorośli kibice, jak i najmłodsi miłośnicy futbolu, pragną zobaczyć swoją reprezentację w finałowej rywalizacji. Część sympatyków, w tym osoby z polskimi korzeniami, wierzy w awans drużyny do najlepszej szesnastki.

"- Jestem ze Stanów Zjednoczonych Ameryki. Będę z tobą szczery. USA grały wspaniale. Ale ile można mieć szczęścia? Może to był jeden szczęśliwy mecz? Mamy jeszcze Australię, Turcję, a potem europejskie potęgi - przekonywał. - Ale uwielbiam tę dumę. Ta duma jest wspaniała - dodał."

"- Jeśli dostaniemy się do ostatniej szesnastki, będziemy mieć szczęście, to wszystko może się zdarzyć (...) możemy dotrzeć do półfinału, a nawet finału. Mało prawdopodobne, ale jest szansa - mówił. - Kibicuję Polsce w wolnym czasie, ale póki co: jazda USA! - krzyczał."

"- Chcemy, żeby wygrali. Pewnie mogą to zrobić. Powiemy to: chcemy, by wygrali wszystko... mówiąc ostrożnie - zaznaczył Mario."

"- Musimy zajść dalej niż doszliśmy do tej pory - dodał Luigi."

"- Oczywiście, chcę żeby wygrali (mistrzostwo). Chciałabym to zobaczyć za mojego życia. Dlaczego nie my? - pytała retorycznie. - Ale nie będę zła, jeśli awansują do 1/16 i będą dobrze grać."

"- Chcę, żeby wygrali, a przynajmniej awansowali do finału - dodał Isaac."