MŚ 2026. USA i Meksyk grają dalej

Reprezentacja USA dołączyła do Meksyku i zapewniła sobie awans do fazy pucharowej piłkarskich mistrzostw świata. W meczu grupy D Amerykanie wygrali z Australią 2:0. W grupie C pierwsze zwycięstwo na MŚ 2026 odniosła Brazylia, pokonując Haiti 3:0, jednak straciła kontuzjowanego Raphinhę.

Noga piłkarza w czarnym bucie uderzająca w biało-czarną piłkę nożną na zielonej trawie stadionu. W tle rozmazane trybuny. O tym, jak USA i Meksyk grają dalej w MŚ 2026, przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza uderzająca w piłkę na stadionie podczas słonecznego dnia.

Pewny awans USA w grupie D

Na stadionie w Seattle Amerykanie szybko narzucili swoje tempo, co przełożyło się na dwa trafienia w pierwszej połowie. W 11. minucie piłkę do własnej siatki skierował Cameron Burgess, a tuż przed przerwą głową wynik podwyższył Alex Freeman. Po przerwie obraz gry wyrównał się, jednak wynik 2:0 nie uległ zmianie. Z sześcioma punktami reprezentacja USA jest pewna awansu bez względu na rezultat ostatniego spotkania z Turcją.

Warto zaznaczyć, że zespół trenera Mauricio Pochettino musiał radzić sobie bez Christiana Pulisica. Najlepszy strzelec drużyny pauzuje przez uraz łydki odniesiony w starciu z Paragwajem. Szkoleniowiec USA liczy na szybki powrót zawodnika na boisko przed fazą pucharową turnieju.

"Potrzebujemy całej drużyny, a on jest jednym z najlepszych piłkarzy na świecie" - powiedział trener USA Mauricio Pochettino.

Historyczna kartka i wygrana Brazylii

W drugim meczu grupy D Paragwaj pokonał Turcję 1:0. Już w 64. sekundzie gola zdobył Matias Galarza, co stanowi najszybsze trafienie obecnego mundialu. W doliczonym czasie pierwszej połowy czerwoną kartkę zobaczył Paragwajczyk Miguel Almiron za to, że mówiąc coś do rywala, zasłonił usta. To pierwsza taka sytuacja w historii piłki nożnej, będąca efektem wprowadzonych niedawno przepisów.

Tymczasem w grupie C obyło się bez niespodzianek. Brazylia pewnie pokonała Haiti 3:0 po golach z pierwszej połowy. Dwa trafienia zanotował Matheus Cunha, a jedno dołożył Vinicius Junior. Niestety, wygrana została okupiona kontuzją Raphinhi. Dobrą wiadomością dla drużyny Carlo Ancelottiego jest natomiast powrót Neymara do treningów z zespołem w przyszłym tygodniu.

"Pokazali, że zasłużyli na to, by być na tych mistrzostwach świata. Niestety, graliśmy z Brazylią i różnica była zbyt duża" - ocenił selekcjoner Haiti Sebastian Migne.