Spis treści
Jak przebiegał mecz MŚ 2026 Urugwaj – Hiszpania?
Drużyna prowadzona przez Luisa de la Fuente szybko zdominowała posiadanie piłki podczas spotkania w Guadalajarze. Hiszpańscy zawodnicy przez długi czas nie potrafili jednak przełożyć tej przewagi na klarowne sytuacje strzeleckie. W początkowej fazie obrońcy z Ameryki Południowej skutecznie rozbijali ataki rywali i nie dopuszczali do większego zagrożenia. Najlepszą okazję w tym fragmencie zmarnował Pau Cubarsi, który w dwudziestej minucie nie wykorzystał pomyłki bramkarza Fernando Muslery. Urugwajczycy zmienili swoje nastawienie dopiero po regulaminowej przerwie na uzupełnienie płynów, kiedy zaczęli stosować wyższy pressing.
Zmiana taktyki przyniosła ekipie Marcelo Bielsy kilka obiecujących szans przed polem karnym przeciwnika. Najpierw Fede Valverde precyzyjnie zagrał do Darwina Nuneza, jednak jego uderzenie było zbyt słabe. Później Rodrigo Bentancur spróbował zaskoczyć bramkarza strzałem z dystansu, ale piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Decydująca akcja pierwszej połowy należała jednak do europejskiej drużyny, gdy Marcos Llorente posłał płaskie dośrodkowanie. Alex Baena wykorzystał fatalną interwencję czterdziestoletniego bramkarza i skierował piłkę niemal w sam środek bramki, dając swojemu zespołowi prowadzenie.
Dlaczego faworyzowany Urugwaj odpadł z turnieju?
Porażka w ostatnim meczu grupowym przypieczętowała wielkie rozczarowanie postawą południowoamerykańskiej drużyny na tym turnieju. Przed rozpoczęciem zmagań eksperci zakładali pewny awans tej reprezentacji, która mierzyła się ze stosunkowo słabymi rywalami z Arabii Saudyjskiej oraz Republiki Zielonego Przylądka. Ostatecznie zespół wywalczył zaledwie dwa punkty w całej fazie grupowej, co definitywnie przekreśliło szanse na grę w pucharach. Media znacznie częściej niż o występach sportowych informowały o narastającym konflikcie trenera Marcelo Bielsy z drużyną. Hiszpania, po zdobyciu zwycięskiego gola, w pełni kontrolowała sytuację na boisku i zapewniła sobie pewny awans do jednej szesnastej finału.
Druga połowa spotkania nie przyniosła oczekiwanego przełomu dla przegrywającej jeden do zera drużyny. Mistrzowie świata z 2010 roku spowalniali tempo gry i dość schematycznie wymieniali kolejne podania w środku pola. Ataki Urugwajczyków pozostawały bardzo chaotyczne i rzadko zmuszały bramkarza Unaia Simona do większego wysiłku. W końcówce meczu hiszpański napastnik Ferran Torres mógł podwyższyć wynik, ale w sytuacji sam na sam trafił mocno w poprzeczkę. Frustracja przegrywających znalazła ujście w doliczonym czasie gry, gdy Agustin Canobbio otrzymał czerwoną kartkę za brutalny faul i musiał opuścić boisko przed końcowym gwizdkiem arbitra.