Jak przebiegało decydujące starcie fazy grupowej
Piłkarska reprezentacja Republiki Zielonego Przylądka zremisowała z Arabią Saudyjską 0:0 w spotkaniu kończącym zmagania w grupie H mistrzostw świata. Mecz odbył się w piątek na stadionie w amerykańskim Houston, a na trybunach zasiadło dokładnie 68 278 widzów. Spotkanie poprowadził francuski sędzia Francois Letexier, który kilkukrotnie musiał sięgać po kartoniki. Afrykańska drużyna po raz pierwszy w historii uczestniczy w turnieju o mistrzostwo świata. Żółtą kartką w zespole z Afryki ukarany został Wagner Pina, natomiast w drużynie przeciwnej upomnienia otrzymali Saud Abdulhamid, Nasser Al Dawsari oraz Firas Al Buraikan.
Pierwsza połowa rywalizacji w Teksasie nie obfitowała w wiele składnych i niebezpiecznych akcji ofensywnych. Obie jedenastki wykazywały ogromną determinację ze względu na stawkę meczu, jednak na boisku brakowało skuteczności i precyzji. Nieznaczną przewagę optyczną posiadali zawodnicy z Republiki Zielonego Przylądka, którzy zdecydowanie częściej przebywali na połowie rywala. Jedyny celny strzał przed przerwą oddali jednak gracze z Półwyspu Arabskiego w 45. minucie. Wówczas Mohamed Kanno uderzył piłkę głową po dośrodkowaniu Abdulelaha Al-Amriego, ale bramkarz Vozinha bez problemów złapał futbolówkę.
Z kim zagra rewelacyjny debiutant
Po zmianie stron obraz gry nie uległ znaczącej zmianie, a zawodnicy obu drużyn wciąż popełniali sporo błędów taktycznych. Dopiero w ostatnim kwadransie regulaminowego czasu gry kibice zgromadzeni w Houston zobaczyli bardziej przemyślane ataki. Saudyjczycy wyraźnie osłabli fizycznie, co natychmiast wykorzystali Kabowerdeńczycy, stwarzając niezwykle groźne sytuacje pod bramką przeciwnika. W 74. minucie Laros Duarte znalazł się w sytuacji sam na sam z Mohammedem Al-Owaisem. Zawodnik z Afryki nie zdołał jednak pokonać saudyjskiego golkipera, marnując najdogodniejszą okazję w całym spotkaniu.
W doliczonym czasie gry reprezentacja Arabii Saudyjskiej mogła całkowicie odmienić losy rywalizacji i pozbawić rywali upragnionego awansu. Wprowadzony z ławki rezerwowych Abdullah Al Hamdan niespodziewanie otrzymał piłkę w polu karnym, ale jego uderzenie okazało się zbyt słabe dla dobrze ustawionego Vozinhy. Chwilę później odpowiedział Nuno da Costa, jednak posłał futbolówkę minimalnie obok słupka. Ostatecznie Republika Zielonego Przylądka zajęła drugie miejsce w grupie H z dorobkiem trzech remisów. W 1/16 finału mistrzostw świata debiutant zmierzy się z broniącą tytułu reprezentacją Argentyny.