MŚ 2026 Szkocja - Maroko. Błyskawiczny gol i gwizdy na trybunach

Reprezentacja Szkocji przegrała z Marokiem 0:1 w meczu grupy C podczas piłkarskich mistrzostw świata. Spotkanie MŚ 2026 rozegrano w Foxborough pod Bostonem. Najszybszą bramkę turnieju strzelił Ismael Saibari, zapewniając swojej drużynie cenne punkty i pozycję lidera.

Zabrudzona, czarno-biała piłka nożna leżąca w zielonej siatce bramki na tle pustych trybun stadionu i jasnego nieba. Ten obraz symbolizuje emocje po szybkim golu Ismaela Saibariego w meczu Szkocja-Maroko, o czym przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Biało-czarna piłka nożna wpada do bramki i napina zieloną siatkę na pustym stadionie.

Najszybszy gol na piłkarskich mistrzostwach świata

Już w 71. sekundzie spotkania Ismael Saibari pokonał szkockiego bramkarza Angusa Gunna. Zawodnik popisał się potężnym uderzeniem z ostrego kąta, zdobywając najszybszą bramkę na trwającym mundialu. Reprezentant Maroka wcześniej wpisał się również na listę strzelców w zremisowanym 1:1 meczu przeciwko Brazylii. Według doniesień medialnych piłkarz ten pomyślnie przeszedł już testy medyczne w Bayernie Monachium. Po szybkiej stracie gola szkoccy kibice uciszyli się na dłuższy czas.

Zespół z Afryki Północnej w pełni kontrolował początkowe 45 minut rywalizacji na stadionie w Foxborough. Marokańczycy skutecznie utrzymywali europejskich przeciwników z dala od własnego pola karnego. O bezradności zawodników z Wysp Brytyjskich najlepiej świadczy statystyka spodziewanych goli, która po pierwszej połowie wynosiła równe 0,00. Dopiero w drugiej części meczu Szkoci weszli na murawę z dużo większą dynamiką. Zwiększone tempo gry nie pomogło im jednak w szybkim doprowadzeniu do wyrównania.

Czy Szkocja zdołała odrobić minimalną stratę?

Półfinaliści mistrzostw świata sprzed czterech lat byli bardzo blisko podwyższenia prowadzenia w drugiej odsłonie. Po kolejnym groźnym strzale Ismaela Saibariego z bliskiej odległości piłka odbiła się od jednego ze szkockich obrońców i trafiła prosto w poprzeczkę. Reprezentacja Maroka napotkała poważniejsze trudności dopiero w ostatnich minutach, kiedy została zepchnięta do głębokiej defensywy. W 85. minucie doskonałą szansę na remis zmarnował Lyndon Dykes. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego oddał niecelny strzał głową, mimo całkowitego braku asekuracji ze strony rywali.

Spotkanie sędziował Ilgiz Tantashev z Uzbekistanu, a na trybunach zasiadło ponad 64 tysiące widzów. Publiczność regularnie gwizdała i buczała, gdy przy piłce znajdował się kapitan Maroka Achraf Hakimi. Ten 27-letni obrońca Paris Saint-Germain stanie przed sądem w związku z oskarżeniami o gwałt, choć sam nie przyznaje się do winy. Dzięki wygranej Maroko z dorobkiem czterech punktów objęło prowadzenie w grupie C, wyprzedzając Szkocję i Brazylię.